REKLAMA
REKLAMA

Ronaldo ratuje Juve, cały mecz Szczęsnego

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: SerieA.pl  |  26.12.2018 17:01
Ronaldo ratuje Juve, cały mecz Szczęsnego

Cristiano Ronaldo  |  fot. Grzegorz Wajda

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Atalanta BC zremisowała w roli gospodarza z Juventusem FC w meczu w ramach 18. kolejki Serie A. Warto zaznaczyć, że team z Piemontu od 53 minuty grał w dziesiątkę po tym, jak jeden z zawodników Starej Damy zobaczył drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę.

Na dwie kolejki przed końcem pierwszej części sezonu piłkarze Starej Damy zapewnili sobie mistrzostwo rundy jesiennej. Niemniej na stadion ekipy z Lombardii turyńczycy wybrali się z celem, który było kolejne zwycięstwo ligowe, mimo że w szeregach Starej Damy zabrakło w wyjściowym składzie Cristiano Ronaldo. Od pierwszej minuty wystąpił natomiast Wojciech Szczęsny.

Na pierwszego gola kibice zgromadzeni na Stadio Atleti Azzurri d'Italia nie czekali długo, bo już w drugiej minucie futbolówka trafiła do siatki. Po dośrodkowaniu Douglasa Costy piłkę do własnej bramki niefortunnie skierował Beret Djimsiti i goście objęli jednobramkowe prowadzenie.

Radość z korzystnego wyniku w szeregach Juve trwała jednak tylko do 24 minuty, bo wówczas do remisu doprowadził Duvan Zapata. Kolumbijczyk najpierw poradził sobie z Leonardo Bonuccim, a następnie uderzeniem z lewej nogi sprawił, że do kapitulacji został zmuszony polski bramkarza.

Po zmianie stron sytuacja ekipy Massimiliano Allegriego jeszcze bardziej się skomplikowała. Od 53 minuty z powodu drugiej żółtej kartki plac gry musiał opuścić Rodrigo Bentancur. Grę w przewadze jednego zawodnika gospodarze wykorzystali już cztery minuty później, gdy Zapata głową zdobył bramkę na 2:1 dla Atalanty.

W związku z tym, że mistrzowie Włoch mieli kłopot z odrobieniem strat, to w 65. minucie trener Bianconerich zdecydował się na wprowadzenie Portugalczyka Ronaldo na boisko. 33-latek spełnił pokładane w nim nadzieje w 78. minucie, strzelając gola głową na 2:2 dla Juve. Ronaldo wykorzystał podanie od Mario Mandzukicia, notując swoje dwunaste trafienie w kampanii. Ostatecznie mecz zakończył się remisem.

Atalanta BC - Juventus FC 2:2 (1:1)

0:1 Djimsiti 2' (sam.)
1:1 Zapata 24'
2:1 Zapata 57'
2:2 Ronaldo 78'

Żółte kartki:
Atalanta: Zapata 29', Mancini 33', Hateboer 60', Freuler 90
Juventus: Bentancur 19', Chiellini 38', Mandzukić 62'

Czerwona kartka:
Juventus: Bentacur 53'

Atalanta (3-4-3): Berisa – Mancini, Djimsiti, A. Masiello (86' Barow), Hateboer, Pasalić (67' Gosens), Freuler, Castagne, Ilicić (77' Pessina), A. Gómez, D. Zapata

Juventus (4-3-3): Szczęsny – De Sciglio, Bonucci, Chiellini, Alex Sandro, S. Khedira (65' Ronaldo), Bentancur, Can, Dybala, Mandzukić, Costa (57' Pjanić).

Sędzia główny: Luca Banti (Włochy)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 12 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

thereds02 | 26.12.2018 17:15

Swietna Atalanta. Chyba jedyna druzyna, ktora nie wystawia dupska Juventusowi i nie robi w gacie jeszcze przed pierwszym gwizdkiem.

J_user | 26.12.2018 17:15

Po raz kolejny Juve potwierdza, że najgorsze co może im się przydarzyć to strzelenie bramki w pierwszej minucie, a najlepsze to strata bramki i czerwona kartka, bo dopiero wtedy zaczęli grać. To co mogło się podobać to gra w dziesiątkę, Atalanta miała sporo szczęścia dowożąc ten remis do końca. Sędzia kutafon, a zwieńczeniem jego występu była absurdalna żółta dla Mandzukica za wejście barkiem w powietrze.

50/54, jest fantastycznie.

JerryF | 26.12.2018 17:21

Nie mogłem oglądać 2 połowy, więc wypowiem się o 1.
Niestety ostatnie mecze, a zwłaszcza ten z agresywną i dobrze zorganizowaną Atalantą weryfikują nasze mocarstwowe plany w tym sezonie.
Atalanta była wyraźnie lepsza i zdominowała Juventus.

Środek pola mamy na poziomie solidnej drużyny Serie A, ale nic wiecej.
Matuidi, Khedira, Can, Pjanić, Bentancur w sumie mają łącznie 11 asyst+goli czyli około 15% ogółu sumy asyst i goli.
Nie liczyłem dla poszczególnych sezonów, ale wg. mnie jest to zdecydowanie najgorszy wynik w ostatnich 8 sezonach.
Po wtórze kolejny raz, wg. mnie Bentancur nie nadaje się na poziom Juventusu. On łapie bez mała tyle żółtych kartek ile cała drużyna razem wzięta.
To, że strzeli co jakiś czas gola, wynika z tego, ze po prostu dużo gra. Khedira strzelał dużo więcej, wiec jest dużo lepszy?
Może jak się ogra na jakimś wypożyczeniu to coś z niego będzie, ale drużyna mierząca w zdobycie LM to nie miejsce na ogrywanie żółtodziobów, po których nie wiadomo czego się spodziewać.
Oprócz Matuidiego, reszta naszych środkowych służy jedynie jako przecinaki.
Jedyną wartością dodaną względem Sturaro jest to, że są w stanie w miare celnie podać piłkę i nie kopią się po czole.
Niestety bez transferu typu Pogba w styczniu, cała nasza ofensywa opiera sie na bokach (głównie Sandro i Cancello) oraz asystach CR i ewentualnym błysku Mandzukicia czy Dybali.
Wystarczy agresywnie wykluczyć boki, co dla takiej Barcy, Man City, L-poolu nie będzie stanowić żadnego problemu i zostaje nam obrona, kontrataki i liczenie na cud jak rok temu z Tottenhamem.
W takim przypadku, wypadamy niestety z grona głównych faworytów LM, na których tak nas kreuje cały zarząd klubu.

maurize | 26.12.2018 17:26

Trudny rywal, trudny teren. Wiedziałem że będzie ciężko.
Juventus potwierdza że pod koniec roku z formą jest średnio, zaczęli grać dopiero po starcie bramki na 1:2. Dobrze ze w dziesiątkę udało się wyrównać. A nawet strzelić jeszcze 2 gole! Bonucci ze spalonego i Ronaldo chyba też ze spalonego, ale słaba powtórka w trakcie meczu tego nie potwierdziła. Muszę na jakimś skrócie sprawdzić.

W tym meczu naszła mnie jedna refleksja. Chyba nigdy, ani w zeszłym, ani w obecnym sezonie sędziowie nie korzystali z VARu żeby sprawdzić swoją decyzje czy nie pomylili się na niekorzyść Juventusu. Zawsze jest po to żeby Juventusowi coś odjąć, albo anulować. Oglądam 75% meczy i nie przypominam sobie takiej sytuacji.

Dzisiejsza żółta kartka dla Mandzukicia jest śmieszna. Ten aktor z Atalanty jest pewniakiem do Oscara.

maurize | 26.12.2018 17:35

@Jerry F
Kiedyś mieliśmy silny środek (Pirlo, Vidal, Marchisio, Pogba), to nie było skrzydeł.
Teraz są silni skrzydłowi (Ronaldo, Costa, Berna, Cuadrado) środek słabszy.

To chyba logiczne, że jak gra się środkiem to skrzydła służyły do bronienia, słynne Conte'owskei 352 i wingbacki Asamoach i Lichsteiner nominalni obrońcy.

Jak skrzydła prowadzą grę ofensywną to środek służy do ryglowania dostępu do bramki i rozrzucania akcji ofensywnych na skrzydła.

Nie da się jednego i drugiego mieć ofensywnego. W ustawieniu drużyny musi być odpowiedni balans i Juventus zawsze słynął z takiej kultury gry.

Co do Pogby to chętnie bym go przygarnął, ale musi nawiązać do formy Pogbusia z Turynu, a nie to co prezentował w MU.

pochmurny | 26.12.2018 17:40

JerryF | 26.12.2018 17:21

Bardzo trafna analiza.

JerryF | 26.12.2018 17:45

@maurize
Zgadzam się, tylko zarówno wtedy jak i dzisiaj (bez formy Pjanicia i Dybali) jesteś drużyną jedno-wektorową.
Taką, której wystarczy wyeliminować jeden aspekt gry offesywnej, by ją wybić z rytmu i zdominować.
Drużyna, która ma wygrać LM (a o tym mówią od zawodników, przez Allegriego i cały zarząd i sprzątaczki w klubie) musi być kompletna i grać zarówno skrzydłami, jak i ewentualnie środkiem gdy te skrzydła nie dają rady.
Oczywiście w pojedynczych meczach, a nawet czasem dwumeczach, jak pokazały spotkania z Tottenhamem, wystarczą przebłyski geniuszu, jednak nie wystarczy to na 7 spotkań fazy pucharowej LM.
Także albo Miralem się ogarnie (może czeka na nowy kontrakt jak Sandro), albo zrobimy spektakularny transfer w zimie, czego się nie spodziewam, bo takich w tym okresie nie robiliśmy.
Bez tego możemy się brutalnie odbić od ściany, którą postawi nam Simeone.

Zebry | 26.12.2018 18:56

zibi

Dobrze, że Inter w Bergamo zaprezentował klasę.


Tak punkt się szanuje. Atalanta to drużyna, która potrafi grać w piłkę, zwłaszcza u siebie. Biorąc pod uwagę, że wyciągneło się remis, grając w osłabieniu, nie ma co narzekać.

kuppanjajca | 26.12.2018 19:13

I to jest to co odróżnia Juventus od reszty peletonu, a nie jak jakaś Fiorentina.

wojojuve | 27.12.2018 00:31

Indywidualne błędy Bonucciego i Cana. Pomoc bardzo słabo, boki obrony porządnie, ale bez szału, Chiellini jedyny trzymał wysoki poziom w defensywie. Ofensywa kiepsko i tylko Mandzukic coś tam walczył. Ronaldo odmienił nam mecz i pokazał, że jest liderem. Oby to go natchnelo do jeszcze lepszej gry.

J_user | 27.12.2018 11:56

Kiedyś przeglądając Filmweb trafiłem na charakterystycznego użytkownika: zbigi30, interista, prosty mechanik z Krosna. Więcej nie napiszę, niech każdy sam oceni jego wpisy, ale chyba nie będzie wielkim spoilerem jeśli zdradzę, że mamy tu do czynienia z osobą chorą, lekko opóźnioną.

J_user | 27.12.2018 12:21

Zbigi30 to człowiek-instytucja... wielbiciel filmów klasy C, kreskówek i superbohaterów, namiętny poszukiwacz tanich zamienników części do swojego fiata uno. Za swoje największe życiowe dokonanie uznał zdanie egzaminu na prawo jazdy.



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy