REKLAMA
REKLAMA

LE: Jagiellonia minimalnie przegrywa

dodał: Adam Buciński  |  źródło: LigaEuropejska.goal.pl  |  09.08.2018 21:12
LE: Jagiellonia minimalnie przegrywa

Ireneusz Mamrot  |  fot. ASInfo

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Jedną z nadziei polskich kibiców w czwartkowy wieczór była Jagiellonia Białystok. W ramach eliminacji do Ligie Europy Duma Podlasia podejmowała na własnym stadionie gości z Belgii. Oba zespoły nie potrafiły przebić się przez defensywę rywali i wydawało się, że mecz musi zakończyć się bezbramkowym remisem. Na pięć minut przed końcem meczu futbolówkę do siatki skierował jednak Jonathan David.

Wyrównana walka i remis na boisku


Tempo meczu w Białymstoku nie należało jednak do najszybszych, ale mimo tego zobaczyliśmy w pierwszej połowie kilka ciekawych okazji. Bliski trafienia w 8. minucie był Jean-Luc Dompé, ale zmarnował podanie, które posłał mu Odjidja-Ofoe. Francuski piłkarz był zaledwie siedem metrów od bramki, ale uderzył tak fatalnie jak to tylko możliwe.

Na boisku zakotłowało się jeszcze raz po dwudziestu minutach gry. Tym razem inicjatywa była po stronie Jagiellonii, gdyż sędzia przyznał polskiemu zespołowi rzut wolny z niewielkiej odległości od bramki. Atomowe uderzenie w ostatniej chwili wybił jednak jeden z belgijskich defensorów. To była doskonała okazja, na tablicy nadal widniał jednak wynik zero do zera. "Odgryźć" Jagiellonii mógł się jeszcze Dompe, ale ponownie zmarnował dobrą okazję i zamiast do bramki, skierował futbolówkę w trybuny

Intensywna druga połowa i gol Davida


Po ponownym gwizdku sędziego gra przyśpieszyła, a już w 50. minucie kolejną świetną okazję wykreowali piłkarze Gentu. Taiwo Awoniyi pomylił się jednak nieznacznie, a piłka minęła bramkę gospodarzy. Cała akcja była pokłosiem błędu Jakuba Wójcickiego w defensywie, który nie radził sobie zbyt dobrze w czwartkowy wieczór. Kilka chwil później swoją okazję miała Jaga, ale Novikovas również nie skierował futbolówki do siatki.

Na piętnaście minut przed końcem regulaminowego czasu gry Jaga miała doskonałą okazję na ucieszenie wszystkich kibiców zebranych na stadionie lub przed telewizorami. Roman Bezjak dostał dobre podanie z głębi pola, urwał się defensorom Gentu, ale jego uderzenie wylądowało tylko w rękach Coosemansa.

Bohaterem spotkania został jednak Jonathan David. Młody piłkarz pojawił się na murawie w 69. minucie meczu i od razu zrobił różnicę w swoim zespole. Jego ataki okazały się zabójcze dla Jagiellonii, która ostatecznie skapitulowała na pięć minut przed końcem. Belgowie wyprowadzili błyskawiczną kontrę, a Kelemen, mimo dobrej pierwszej interwencji, był bez szans podczas dobitki.

Jagiellonia Białystok - KAA Gent 0:1 (0:0)

0:1 David 85'

Żółte kartki:
Jagiellonia: Novikovas 45', Kwiecien 69'
Gent: Foket 63'

Jagiellonia Białystok (4-3-2-1): Kelemen - Guilherme, Mitrovic, Runje, Wojcicki - Kwiecien, Romanczuk, Frankowski - Pospisil, Novikovas (Świderski 80') - Sheridan (Bezjak 72')

KAA Gent (4-2-3-1): Coosemans - Foket, Plastun, Rosted, Asare - Verstraete, Odidja-Ofoe - Dompe, Andrijasevic, Chakvetadze (Yaremchuk 67') - Awoniyi (David 69')
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

Joker | 10.08.2018 00:09

Niezły mecz Jagi, może powinni zagrać trochę odważniej, ale w sumie spotkanie bardzo wyrównane, i ta porażka na pewno nie jest zasłużona, remis lepiej oddawałby to co się działo na boisku, trochę szkoda bo 0:0 u siebie to nie byłby zły wynik, a tak wygrać na wyjeździe będzie trudno, choć rywal wcale jakiś wybitny nie jest i w zasięgu Jagi...



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy