REKLAMA
REKLAMA

LE: Zwycięska porażka Atletico

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: LigaEuropejska.goal.pl  |  12.04.2018 23:03
LE: Zwycięska porażka Atletico

Jak odebrać najlepszy bonus od bukmachera?
Sporting CP pokonał w rewanżowym spotkaniu ćwierćfinałowym Ligi Europy Atletico Madryt 1:0 (1:0) - jedynego gola zdobył w 28. minucie Fredy Montero. Jedna bramka nie wystarczyła jednak, by Lwy odrobiły straty z Madrytu i to Los Colchoneros zameldowali się w finale.

Na dwie zmiany po ligowym zwycięstwie nad Pacosem Ferreira zdecydował się trener Sportingu, Jorge Jesus - miejsca Wendela i Dosta zajęli Pinto oraz Montero. Jednego zawodnika po derbach Madrytu wymienił za to Diego Simeone - zamiast Thomasa w środku pola mogliśmy oglądać Saula Nigueza.

Od pierwszych minut lizbończycy śmiało ruszyli do odrabiania strat - w czwartej minucie gry niecelnie główkował Acuna, a osiem minut później, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, kapitalną interwencją popisał się Oblak, który z najwyższym trudem wybronił silne uderzenie głową Coatesa.

W 28. minucie gospodarze dopięli swego i objęli prowadzenie - po dośrodkowaniu Fernandesa z prawego skrzydła błąd popełnił Oblak, z czego skrzętnie skorzystał zamykający akcję Montero. Tuż przed końcem pierwszej połowy Słoweńca próbował zaskoczyć jeszcze Ruiz, ale bramkarz Atletico przeniósł próbę Kostarykanina nad poprzeczkę.

Na pierwszą okazję gości z Madrytu trzeba było poczekać aż do 58. minuty, kiedy to płaski strzał Griezmanna wybronił Rui Patricio. W kolejnych minutach piłkarze Sportingu próbowali zaskoczyć Oblaka uderzeniami z dystansu, ale Słoweniec poradził sobie ze strzałami Montero i Fernandesa.

Losy dwumeczu powinien rozstrzygnąć Antoine Griezmann, który na dziesięć minut przed końcem, w odstępie kilkudziesięciu sekund, dwukrotnie znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Sportingu. W pierwszej sytuacji strzał Francuza wybronił Patricio, a chwilę później Griezmann posłał futbolówkę obok słupka.

Madrytczycy zdołali dowieźć prowadzenie w dwumeczu do końcowego gwizdka i pomimo porażki w Lizbonie, to podopieczni Diego Simeone znaleźli się w najlepszej czwórce rozgrywek.

Sporting CP - Atletico Madryt 1:0 (1:0)

1:0 Montero 28'

Pierwszy mecz: 0:2

Awans: Atletico Madryt

żółte kartki:
Ristovski, Montero, Fernandes, Battaglia - Torres, Oblak

Składy:

Sporting: Patricio - Ristovski (80' Doumbia), Mathieu (26' Petrovic), Coates, Pinto - Battaglia, Fernandes - Acuna, Ruiz (70' Ribeiro), Martins - Montero

Atletico: Oblak - Lucas (46' Vrsaljko), Godin, Savic, Juanfran - Koke, Gabi, Saul Niguez, Vitolo (60' Correa) - Griezmann, Diego Costa (52' Torres)

Sędzia główny: Milorad Mazic (Słowenia)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

Alvalade | 12.04.2018 23:15

Dawno Sporting nie pokonał takiego przeciwnika, fantastyczny wynik. Moim zdaniem Atletico nie wygra LE. Wygra Marsylia albo Arsenal

Rysel | 12.04.2018 23:41

Griezmann, gdy widzi przed sobą Rui Patricio to do dziś ma wielką traumę . Miał dwie dwusetki

Joker | 12.04.2018 23:43

Atletico, czyli mistrzowie balansownia na krawędzi, hehe :) Dawno nie widziałem aby Oblak zawalił gola i to w tak dosyć spektakuarny sposób jak na siebie, ale cóż, zdarza się najlepszym...

A ja osobiście podtrzymuje zdanie, że jednak Atletico wygra te rozgrywki (oni to mają i potrafią grać w meczach pucharowych, podobnie jak Sevilla tylko Atleti jest na wyższym poziomie taktycznym i piłkarskim też), choć nie ukrywam że kibicuje Marsylii...



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy