REKLAMA
REKLAMA

Szczęsny i spółka wygrywają w Weronie

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: SerieA.pl  |  30.12.2017 22:44
Szczęsny i spółka wygrywają w Weronie

Wojciech Szczęsny  |  fot. Foto Olimpik

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
W ostatnim meczu 19. kolejki włoskiej ekstraklasy Hellas Werona uległ na swoim obiekcie Juventusowi FC 1:3. Taki stan rzeczy sprawił, że Bianconeri zakończyli rok 2017 na drugiej pozycji w tabeli włoskiej ekstraklasy, tracąc do lidera SSC Napoli zaledwie "oczko". Całe zawody w bramce Juve zaliczył Wojciech Szczęsny.

Potyczka teamu z miasta Romea i Julii z mistrzami Włoch była konfrontacją, w której szkoleniowiec ekipy z Piemontu desygnował do gry tercet Mario Mandzukić, Paulo Dybala, Gonzalo Higuain. U gospodarzy zadbać o to, aby rozzłościć Juventus, miał między innymi Moise Kean.

Na pierwszego gola nie trzeba było długo czekać. Już w szóstej minucie na prowadzenie gości wyprowadził Blaise Matuidi, który dobił strzał Gonzalo Higuaina, stając w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie. Francuz oddał strzał z lewej nogi po tym, jak piłka po próbie napastnika Juve odbiła się od poprzeczki.

Po zdobyciu bramki turyńczycy kontrolowali wydarzenia na boisku, wychodząc do ataku raz na jakiś czas. Chociaż już w 11. minucie Higuain mógł podwyższyć prowadzenie swojej drużyny, ale na posterunku był Nicolas. Argentyńczyk jeszcze raz próbował pokonać bramkarza rywali tuż przed końcem pierwszej części gry, ale też bez efektu.

Tymczasem po zmianie stron na Bianconerich zemściło się to, czego turyńczycy nie wykorzystali w pierwszej odsłonie. Tym samym w 59. minucie po pięknym uderzeniu z dystansu piłkę do siatki skierował Martin Caceres. To trafienie jednak rozdrażniło ekipę Starej Damy, w której pierwszoplanową rolę odgrywał Argentyńczyk Dybala.

Były zawodnik US Palermo po raz pierwszy wpisał się na listę strzelców w 72. minucie, gdy wykorzystał strzałem z pierwszej piłki podanie od Stephana Lichtsteinera. Z kolei pięć minut później Dybala wymanewrował defensywę rywali, ustalając po precyzyjnym uderzeniu wynik rywalizacji na 3:1.




Hellas Werona - Juventus FC 1:3 (0:1)
0:1 Matuidi 6'
1:1 Caceres 59'
1:2 Dybala 72'
1:3 Dybala 77'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 14 komentarzy

JerryF | 30.12.2017 22:54

Oglądając Allegriego w wywiadach, przy linii bocznej i patrząc na to jaką taktykę stosuje to mam wrażenie, że jest cholernie inteligentnym... szaleńcem.
Gdyby nie przebłysk słabego przez 72min Dybali to byśmy stracili pewnie kolejne punkty do Napoli.
Nie mogę pojąć jak na przeciwnika broniącego się przed spadkiem wychodzimy z właściwie jednym kreatywnym zawodnikiem, bez prawej pomocy i z zagęszczonym środkiem (pamiętając, że nie ma Pjanicia, który jest reżyserem gry).
Ustawienie i taktyka na mecz, w którym mamy się bronić, a nie atakować, broniącą się drużynę.
Czemu na ławce siedzi 85mln euro w formie (Berna i Costa) oraz wg. mnie pomocnik z najlepszym przeglądem pola po Pjaniciu, czyli Marchisio... no szaleństwo wg. mnie.
Fart (2 bramki Dybali z prawej nogi, gdzie on w ogóle tą nogą nie strzela bramek) uratował szaloną taktykę Allegro.

PioterJuve | 30.12.2017 22:57

Obraz gry Juve nie zachwyca, ogólnie powinniśmy grać z Costą i więcej Berny na boisku, do tego brak Pjanicia... słabo to wygląda jak na mistrza. Trzy punkty najważniejsze ale.... więcej kreatywności oczekuję ;)

PioterJuve | 30.12.2017 22:59

JerryF - piątka!

grzwyss | 30.12.2017 23:04

Cztery bramki zdobyte (oglądam powtórkę enty raz, i nie wiem dlaczego gola nie uznali), ale i tak znajdą się tacy co narzekają.
Po straconym golu to była tylko kwestia czasu na strzelenie bramki. Juve przyspiesza i przeciwnik się gubi, trzeba by było strzelić jeszcze dwie, i by to zrobili.

JuveLegia | 30.12.2017 23:05

Dobrze, że zostali zmienieni najsłabsi dziś Bentancur i Mandzukic (za późno). To przez nich byliśmy za mało aktywni w ataku, za dużo strat. Od początku drugiej połowy powinni zagrać Marchiso i Berna.

Blastoise | 30.12.2017 23:13

Gol dla Hellas po podaniu Matuidiego i strzale roku Caceresa. Juventus ogólnie zagrał dobry mecz więcej precyzji i czasem lepsze wybory przy finalizowaniu akcji i wynik mógł być spokojnie dużo wyższy, jedno jest pewnie Juventus pomału się rozkręca. Szkoda ze Sandro ciągle poza formą ale miejmy nadzieję że ona nadejdzie.

JerryF | 30.12.2017 23:32

@grzwyss
Roma też dzisiaj dobrze grała i jak się skończyło?
Mało już takich meczów mieliśmy? Jakoś Igła miał wcześniej z 3 klarowne sytuacje i nic nie weszło.

Ps: Dobrze usłyszałem, ze Dybala dotychczas prawą nogą strzelił tylko dwie bramki?
Czyli dokładnie drugie tyle  dzisiaj strzelił co we wszystkich poprzednich meczach?

grzwyss | 30.12.2017 23:50

To czego oczekujesz, bo już sam nie wiem. Co Juve ma robić, żeby nie było narzekań? zamykać każdy mecz po pierwszym kwadransie? Juve wyszło przy stanie 0:0. Potrzebowali 6min na prowadzenie. Po stracie gola potrzeba było 13 minut żeby znowu strzelić.
Wiadomo że niekiedy są mecze gdzie nie wykorzystuje się sytuacji, jak ten z Interem, ale znowu weszliśmy w fazę gdzie mecz ogląda się spokojnie, bo wiadomo że jak trzeba to trafimy.

JerryF | 31.12.2017 00:22

Od klubu, który ma takich bocznych pomocników jak Costa, czy Bernardeschi oczekuje, że będzie nimi grał i spokojnie kontrolował mecz, tym bardziej, że zmęczenie to ostatnie co można im w tej chwili zarzucić.
Zagraliśmy składem i ustawieniem, jakim moglibyśmy zagrać z Realem, Barceloną czy Bayernem, a nie z beniaminki, drugą drużyną od końca w tabeli.
Gramy z drużyną, która wiadomo, że będzie się więcej bronić niż atakować, a wychodzimy z jednym kreatywnym/nieszablonowym zawodnikiem (Dybala) i zagęszczamy środek (3 środkowych pomocników i to mało kreatywnych), jakbyśmy chcieli zabić mecz jak z Napoli.
Gdzie jest tutaj logika? Dobrze dla nas, że Hellas chciało grać i się głupio odsłoniło.

dalmare | 31.12.2017 01:00

Błąd uatrakcyjnia mecz, i tak kontra 0-1 Juve wzięła się ze straty stopera miejscowych, zaś precyzyjny gol Caceresa 1-1 miał u początku stratę def pom Juve. Trener Juve głowi się jak podnosić wydajność swych napastniczych gwiazd, koryguje ustawienia: dziś przeciwnik był skrojony na przełamanie Dybali, ale by to osiągnąć Allegri musiał od przerwy przesunąć go z prawej na sam środek za napastnikiem, zmieniając Bernardeschi za Bentancur, wtedy podziałało, 2 niemal identyczne gole Dybali; jak się mawia: ma potencjał. Higuain: słupek zamiast pewnego 0-1; w końcówce pali wraz z Benatią gol z wolnego Bernardeschiego.

Kempes | 31.12.2017 01:09


Jerry

Logika w tym taka, ze z outsiderem lepiej ćwiczyć różne rozwiązania niż na treningu. Allegri i spółka zaczynaja tym samym przygotowania do właściwej części sezonu

hehe | 31.12.2017 01:53

Najgorszy na boisku Dybala strzela dwie bramki prawą nogą i dzięki niemu Juve wygrywa, jak scenariusz jakiejś komedii;)
Końcówka roku w SA trochę komediowa i ciekawa oby 2018 był jeszcze ciekawszy;)

Muras | 31.12.2017 12:01

Caceres motywacja 150% ja nie wiem na jakiej pozycji on gral ale chlop byl wszedzie ! Nie wiem co z Higuain sie dzieje ale znowu zepsol setke, Sandro wylozyl mu patele a on w bramkrza,w meczu z Roma Pjanic mu wylozyl a on nad bramka. Dybala wzial do serca rady Allegriego ze musi cwiczyc strzaly prawa noga. Obroncy sie nauczyli ze zawsze szuka uderzenia lewa

powoli na placu boju zostaje Napoli,ale ostanio juz nie wygrywaja przekonujaco

Cisha | 31.12.2017 16:21

Jeśli nie lubisz Juventusu a chcesz jedynie oglądać dobry mecz to zawsze wlaczaj transmisje jak Juve straci bramke na remis. Wtedy masz jakies 15min dobrej i ciekawej jednostronnej gry aż wpadnie gol;)



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy