REKLAMA
REKLAMA

Mourinho: Taki jest po prostu rynek

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Football Italia  |  29.12.2017 22:20
Mourinho: Taki jest po prostu rynek

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Na konferencji prasowej awizującej spotkanie Manchesteru United z Southampton FC, w której udział wziął Jose Mourinho, ze strony jednego z dziennikarzy padło pytanie związane z Virgilem Van Dijkiem, który za 75 milionów funtów (84 miliony euro) trafił do Liverpoolu FC. Portugalczyk nie ukrywał swojego zdziwienia, że tak duża kwota została wyłożona za tego zawodnika.

- Gdybym był dziennikarzem, to zapytałbym Juergena Kloppa o to, aby przypomniał, co mówił o Van Dijku przed rokiem - powiedział portugalski menedżer Czerwonych Diabłów cytowany przez portal piłkarski Football Italia.

- Nie mam zamiaru komentować wydatków Liverpoolu, bo to nie moja sprawa. Skoro mają takie możliwości, to ich sprawa. Taki jest dzisiaj rynek - dodał Mourinho.

- Gdy porównamy obecne wydatki na zawodników z tymi, które miały miejsce trzy lata temu, czy 10 lat, różnica jest ogromna - kontynuował.

- Van Dijk jest obecnie najdroższym obrońcą świata. Czy to jednak jest piłkarz, który jest lepszy od Paolo Maldiniego, Giuseppe Bergomiego, czy Rio Ferdinanda? - pytał retorycznie "The Special One".

- Tak niestety wygląda rynek. Piłkarz kosztuje tyle, ile dany klub jest w stanie za niego zapłacić. Nie można krytykować za taki stan rzeczy Liverpoolu. Tak po prostu jest i już - skwitował.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 12 komentarzy

adini | 30.12.2017 09:38

Moim zdaniem ten transfer jest fatalny z tego względu, że absurdalne pieniądze są płacone za zawodnika, który jest po prostu średniakiem, bez żadnej wartości marketingowej. Kiedy przepłaca się za rozreklamowaną gwiazdę, bądź po prostu światowego topa na swojej pozycji wydaje się to bardziej sensowne. Tego typu transfery, spowodują że później za każdego piłkarza, który parę razy kopnie prosto piłkę będzie żądać się worka pieniędzy.

bettingcoompany | 30.12.2017 09:48

http://typysport24.blogspot.nl/ - Maja kupon na dzis dostepny z kursem 122! polecam ich bo są uczciwi i już 5 kuponów z takimi kursami wlasnie trafili! sam gram z nimi od 4 kuponów i mogę smialo polecic

MunaI | 30.12.2017 10:50

"Tego typu transfery, spowodują że później za każdego piłkarza, który parę razy kopnie prosto piłkę będzie żądać się worka pieniędzy."

Adini@ Ty wczoraj się urodziłeś? O czym ty mówisz? przecież rynek transferowy tak własnie działa od niemal 2 lat. Albo płacisz albo nara. Zwłaszcza w dzisiejszej dobie..

Co_Ty_Gadasz | 30.12.2017 12:45

dlatego taki Rashford czy Mbappe to w dzisiejszych czasach skarby klubów które ich wychowały, albo dajesz astronomiczne kwoty za które można kupić ze 4 sensownych graczy albo nara

każdy trener ma inną wizję zespołu, jeżeli mamy piłkę przez 70-75% meczu to liczy się przede wszystkim szybki odbiór, bardzo dobra gra w powietrzu (przeciwnik przy 30% posiadania zawsze wali lagi do przodu) i rozegranie

w takim Atletico Godin, Savić czy Gimenez to nie są mistrzowie wyprowadzania piłki ale na 50 dośrodkowań w pole karne Atletico wybiją 49 i to trenerowi starczy

Mr_Devil | 30.12.2017 13:15

„Dzień, w którym piłka nożna polegać będzie na sprowadzaniu tak drogich zawodników, będzie dniem, w którym zakończę swoją karierę trenera."
~J.K


no to czekamy hipokryto!! ;D

LeonSezonowiec | 30.12.2017 14:24

Zbliżamy się do miejsca w którym za najzwyklejszego kopacza, jakich na świecie gra kilkuset albo i więcej, będzie się płaciło regularnie 100 mln euro.
Sto to zawsze sto, pewny punkt odniesienia, jak kiedyś 100 tys, 1 mln euro czy nie tak dawno temu 10 mln euro. Będzie to bardzo ciekawe z punktu widzenia ekonomii futbolu, bo ten przeskok jest spory.
Pojawia się na rynku sporo pieniędzy, przez co mamy nowe realia i nowe możliwości.
Czy to dobrze? Generalnie tak, ale prędzej czy później zostanie wzmożona dyskusja na temat różnic finansowych klubów z dużych lig reprezentujących te kraje w pucharach, a pozostałymi. Czy to jeszcze ta sama dyscyplina sportu. Ja jestem zwolennikiem reorganizacji piłki nożnej która uwzględni obecne realia finansowe, nie wykluczając lukratywnych rozgrywek dla największych

dizel | 30.12.2017 14:43

Transfer tej samej przydatności co Cahill w Chelsea  w owym czasie..
Co tu więcej mówić. Niesmak po wydanej kwocie. L'pool nie straci na tym na przestrzeni lat. Wartość zawodnika wyraźnie wzrośnie a z formą zapewne jeszcze podbije cenę.. Pewne renomy również 'od-rdzewieją' bo jakby nie było to L'pool ma w składzie obecnie najdroższego obrońcę.. ale to i tak zostawia za sobą ten zły smak utraconego rozsądku (teoretycznie utraconego)......
Jak teraz łatwo bić takie rekordy :D i jak zmieniają one światopogląd

Kempes | 30.12.2017 15:21


Nie wszędzie zmienia się. Polski klub może pomarzyć o sprzedaży zawodnika za 10-15 mln euro czyli standard w Angli. Ktoś powie Ekstraklasa nie ma startu. Idziemy dalej. Połowa transferów w La Liga Santader (najlepsza liga świata wg ostatnich rankingów, tytularny sponsor to bank...) to wypożyczenia, kontraktowanie wolnych zawodników lub groszowe sprawy. Jedyne co zmieniło się w dzisiejszej piłce to polyryzacja gigantów na tle zespołów przeciętnych. Pod innym postem pisałem, ze w przypadku transferów w Premier League pieniądze zostają w lidze. Everton dostaje 75 mln funtów za Lukaku, Soton 75 mln euro za Van Dijka. Te kluby to firmy. Podlegają prawom gospodarki rynkowej. Nie walczą o trofea. Maja zarabiać. I tak czynią. Liverpool i MU (czy tez City płacąc krocie za Stonesa, Walkera, Sterlinga) inwestują w ligę. Następstwem tego są rekordowe umowy za prawa telewizyjne. Za chwile mniejsze kluby wprowadzają do puli kolejne perełki ściągnięte za grosze z Krajów Beneluxu, Balkanow.

Ile klubów zbankrutowało za czasów Premier League? Porsmouth, Leeds, Wimbledon? A w Hiszpanii? Serie A? A jaka różnica w wydatkach. To jest ekonomia. Tu nie ma co podchodzić emocjonalnie czy sentymentalnie. Sport obecnie to biznes. Trofea są tu drugorzędne. MU zarabia lepiej niż za czasów najlepszych lat Fergusona. Kibice mogą narzekać, ze nie ma takich sukcesów. Co powie skarbnik? Ten patrzy się na kasę klubu.

slawekmat | 30.12.2017 17:08

Kempes
Nie do końca się zgodzę.
Kluby Premier League jako pierwsze wykorzystały na taka skale marketing, dział PR, budowanie marki i potencjał rynków wschodzących.
Potem dołączyły sie hiszpańskie giganty.
\" nie walcza o trofea, maja zarabiać\" serio? A da sie zarabiać bez sukcesów? Pewnie na krótką metę tak ale w perspektywie kilkunastu lat już nie.
Można kupić Pogbe, wykorzystać to marketingowe, przecież jego daby zna każdy młody chłopak, ale to zadziała raz moze dwa, potem musisz cos wygrać bo fani chcą oglądać najlepszych, a najlepsi to zwycięzcy czy to LE czy  LM,- musisz wygrywać, bez zwycistw nie ma sponsorów czyli kasy. BPL tez to wie, świetnie się sprzedali ale potrzebowali tez sukcesów United Chelsea czy LFC w LM oraz LE, bez tego nic by nie sprzedali.
Zresztą każdy klub gra o trofea i nie wierzę po prostu nie wierze że nie musza wygrywać trofeów patrząc na Mou Kloppa Conte czy Pepa

AberTrainer | 30.12.2017 17:30

Kempes

Rozgranicz poważne rozgrywki od zabawy w 20 czy tam którejś lidze Europy. Tu nie będzie takiej sprzedaży, nawet jeśli będzie to różnica w cenach w stosunku do teraźniejszych z top-lig będzie jeszcze większa.
Polska i inne peryferia nabiorą znaczenia ale ograniczy się ono do roli pola do wyławiania talentów.
Na nich zarabiać będą przede wszystkim ci którzy taki talent już znaleźli, zaopiekowali się nim, np wypożyczając gdzieś i ograli w prawdziwej lidze. Polskim klubikom też coś z tego skapnie,głównie przez rozrzutność kupujących, ale to będzie mały procent zysku które będą czerpać wspomniane kluby. Football to wielki biznes, w którym to właśnie współcześnie krystalizuje się kto ma być kolonizatorem, a kto kolonizowanym, chociaż różnice finansowe postępują już od lat. W pewnym momencie najbogatsze kluby, stacje tv, sponsorzy, widzowie i fani jednym głosem powiedzą że nie potrzebują tej biedoty w profesjonalnych rozgrywkach europejskich, bo nic ona nie wniesie, a otrzymane od UEFA środki nic nie zmienią  ich sytuacji. Nie wiem jak wygląda teraz sytuacja prawna współpracy Chelsea z Vitesse itp par, ale mogę się założyć że takie kluby jak Chelsea będą sobie kupowały kluby ze słabych lig, obsadzały tam dyrektorów i trenerów wg swojego uznania i polityki.
Wspomniany Everton powinien się zdecydować czy chce być firmą jak Southampton i wiele innych klubów bez ambicji, czy firmą-marką, bo do tego drugiego też ma predyspozycje, nie tylko historyczne, PL stwarza możliwości, Tottenham idzie tą drogą, myślę że ten klub zdobędzie prestiż z czasem i za dwie dekady będzie porównywany do angielskich marek.
Ligi są tak skonstruowane że na 20 drużyn może by max 8 klubów-marek, takich które chcą zdobywać jakieś trofea. Potrzeba tylko większych pieniędzy i czasu w którym one przyjdą. Na pewno za jakiś czas wyłonią się w Europie stali pucharowicze a ich przewaga nad resztą będzie olbrzymia, w każdej lidze. Inne kluby mając na stole oferty od pucharowicza A, B  czy C będą właśnie prowadzić działalność stricte zarobkową, obrabiając zawodników na handel.
Już dziś kibicuje się tym którzy wystepują w pucharach i zupełnie oddzielnie tym które w nich nie grają, nie robią wielkich transferów, a kopią gdzieś tam z boku, często na podobnym poziomie, którego jednak na długo nie mogą utrzymać.
Dlatego warto do tego pociągu wsiąść bo ilość miejsc jest ograniczona, w Anglii i we Włoszech już jest prawie komplet, trzymam kciuki za Everton i Newcastle żeby dołączyły do czołówki.
Szkoda że w Bundeslidze nie rozumieją że football dziś się zmienił, a liga z klubami identycznego pokroju będzie tracić do tych które mają lokomotywy marketingowe-finansowe. Rozpoznawalność jest bardzo ważna.

Pepe12LFC | 31.12.2017 09:08

Mr Devil ale Kloppowi chodziło o kwotę stu milionów a takiej jeszcze nie zapłacił więc nie jest hipokryto i nie odejdzie :D

Fan_Tulipan | 31.12.2017 10:36

To już dawno zaczęło być wszystko "chore" z finałem śmiesznych żali Mourinho i transferem niejakiego Van Dijka za... 84 miliony euro.
Za mniejsze pieniądze Napoli kupiło całą "pierwszą jedenastkę":
Reina - 2 mln. euro,
Hysaj - 5 mln. euro,
Albiol - 12 mln. euro,
Koulibaly - 8 mln. euro,
Ghoulam - 5 mln. euro,
Hamsik - 5,5 mln. euro,
Allan - 17 mln. euro,
Jorginho - 9 mln. euro,
Insigne - wychowanek,
Callejon - 9,5 mln. euro,
Mertens - 10 mln. euro.
Razem daje kwotę 83 mln. euro. He, he, ...
Czy poziom sportowy Napoli i Liverpoolu jest aż tak różny? Jeżeli jest, to na czyją stronę? Oba kluby ostatnie mistrzostwo kraju zdobyły w tym samym roku 1990...



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy