REKLAMA
REKLAMA

Juventus rządzi w Turynie!

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: SerieA.pl  |  23.09.2017 22:44
Juventus rządzi w Turynie!

Paulo Dybala  |  fot. Grzegorz Wajda

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Juventus odpowiednio zareagował na zwycięstwo Napoli i pokonując przed własną publicznością Torino 4:0 (2:0), zrównał się punktami z zespołem Milika i Zielińskiego. Derby della Mole padły łupem gospodarzy po trafieniach Dybali (2), Pjanicia i Alexa Sandro. Goście od 24. minuty musieli radzić sobie w dziesięciu, po czerwonej kartce Baselliego.

Zaledwie czterech zawodników utrzymało miejsce w jedenastce po wygranej z Fiorentiną - Allegri zostawił w składzie Matuidiego, Mandzukicia, Dybalę i Cuadrado, natomiast wymienił m.in. cały blok defensywny, wraz z Wojciechem Szczęsnym. Sinisa Mihajlovic dokonał za to tylko jednej zmiany po wygranej z Udinese - miejsce Molinaro zajął De Silvestri. Mecz na ławce rezerwowej gospodarzy spędził Wojciech Szczęsny.

Od pierwszych minut gorąco było pod bramką gości - najpierw w czwartej minucie bliski pokonania własnego bramkarza był Lyanco, ale po nieudanym wstecznym podaniu obrońcy, Sirigu wślizgiem wygarnął futbolówkę sprzed linii bramkowej. Chwilę później indywidualną akcję przeprowadził Cuadrado, ale po strzale Kolumbijczyka, piłka powędrowała nad bramką.

W 16. minucie Juventus objął prowadzenie - piłkę przed polem karnym na rzecz Pjanicia stracił Rincon, a płaskim uderzeniem spoza szesnastki, Dybala otworzył wynik meczu. Osiem minut później sytuacja Torino stała się jeszcze gorsza - drugą żółtą kartkę obejrzał Baselli i goście musieli grać w dziesiątkę.

Pięć minut przed zakończeniem pierwszej odsłony, podopieczni Allegriego prowadzili już 2:0 - Cuadrado wycofał piłkę przed pole karne do Pjanicia, a Bośniak precyzyjnym uderzeniem pokonał Sirigu. W końcówce okazję miało jeszcze Torino, ale po świetnej centrze Ljajicia z rzutu wolnego, czujnie interweniował Buffon.

Druga połowa mogła rozpocząć się od mocnego uderzenia, ale po strzale Alexa Sandro z dystansu, futbolówka przefrunęła obok bramki. W 57. minucie Brazylijczyk już się jednak nie pomylił - po centrze Pjanicia z rzutu rożnego, Alex Sandro trafił głową z sześciu metrów.

W kolejnych minutach kilka fenomenalnych interwencji zanotował Salvatore Sirigu - w 66. minucie były bramkarz PSG wybronił strzał głową Benatii z pięciu metrów, a później swoich sił próbowali jeszcze Dybala, Bernardeschi i Mandzukić, ale za każdym razem górą był goalkeeper Torino.

W 89. minucie świetną okazję miał jeszcze Douglas Costa, ale ponownie kapitalnie spisał się Sirigu, broniąc uderzenie niepilnowanego Brazylijczyka. Pięć sekund po upływie regulaminowego czasu gry, dziesiątego gola w szóstym ligowym meczu zdobył Dybala, który sprytnie posłał piłkę obok bezradnego Sirigu.

Bianconeri kontynuują perfekcyjny start nowego ligowego sezonu - Juventus odniósł szóste zwycięstwo w szóstym spotkaniu i zrównał się punktami z Napoli. W następnej kolejce Juve pokonało na wyjeździe Atalantę, a Torino podejmie Hellas.

Juventus FC - FC Torino 4:0 (2:0)
1:0 Dybala 16'
2:0 Pjanić 40'
3:0 Alex Sandro 57'
4:0 Dybala 90+1'

Zobacz pełną statystykę meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 12 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Italia00 | 23.09.2017 22:47

4 bramki Juventusu to totalne minimum.

Najlepszym zawodnikiem w Torino był bezapelacyjnie - bramkarz. Wyciągał niesamowite piłki i uratował TORO przed największą porażką w derbach w historii.

TylkoJUVENTUS | 23.09.2017 22:50

Kapitalny mecz od 1 do 90 min. Dawno nie widzialem Juve tak grajacego z pasja . Brawo!!!!!!

Blastoise | 23.09.2017 22:51

Dominacja , Sirigu świetny mecz mogło być więcej ale nie można mieć wszystkiego. Lichtseiner bardzo dobry mecz o dziwo reszta zespołu klasa .
Ktoś wie kiedy MDS wraca?

grzwyss | 23.09.2017 22:51

To była jakaś masakra. Ofensywnie chyba nasz najlepszy mecz od czasów nowego Juve.

RIMF | 23.09.2017 22:51

Oj szkoda że nie da się Alexa Sandro sklonowac na prawa stronę bo miał by Juventus skład komplenty

Yeah_bunny | 23.09.2017 22:54

Miód...

Pełna kontrola meczu, szanowanie piłki, i co chwila groźna akcja pod bramką Torino, które nie stworzyło praktycznie żadnego zagrożenia

Szkoda tylko że nic więcej nie wpadło, bo okazji było spokojnie na 2x wyższe zwycięstwo.

maurize | 23.09.2017 22:57

Sigiru MVP meczu.
Gdyby nie on to wpadły by jeszcze ze 3 gole.

Dude09 | 23.09.2017 22:57

Super mecz Juve. Dybala przerasta tę ligę. Przekot po prostu.

DonPatch | 23.09.2017 22:58

"W następnej kolejce Juve pokonało na wyjeździe Atalantę(...)" Nie no panowie, spokojnie, najpierw trzeba zagrać. Szkoda tej sytuacji Costy, bo on chyba potrzebuje jakieś brameczki, żeby się odblokować.

Kokodzambo | 24.09.2017 00:02

Sirigu dobry bramkarz. Bez niego Byki zebraliby znacznie większe lanie, bo na boisku zapomnieli zameldować się obrońcy.

dalmare | 24.09.2017 00:50

Chwała! Chwała! Chwała! Juventus w 6.kolejce naoliwiony, wersja derbowa, przeciwnik od 24' w 10kę.
Juventus nie potrzebuje Higuaina (choć dobrze go puszkować by nie grał przeciwko), prędzej Mandzukica grającego tyłem do bramki; atakuje zespołem: decydują Pjanic, Cuadrado, Dybala, Sandro; o jakości defensywy ten mecz nie mówi nic, wystarczyło wyłączenie Belottiego. Nie do pozazdroszczenia sytuacja Higuaina zależnego od swych stanów psychicznych: poprowadzony dawniej przez Sarriego ku optimum, stymulowany i zasilany- teraz płaci koszta swej decyzji: tu styl gry nie preferuje 9ki i nikt nie trzyma go za rękę w zderzeniu z egoizmem i wolną konkurencją.
Arb. Giacomelli będzie chwalony za mecz- nigdy nie poprę (z wyj. brutalnych zachowań) żółtej dla pomocnika w derbach w 9' za pierwszy faul w meczu. (Gdy np w 36' Pjanic słownie pouczony za faul taktyczny na Belottim.)
Studiujemy VAR- pracuje także gdy nie widzimy, przy 4-0 Ansaldi utrzymał w grze Dybalę. Nie trzeba smucić się z braku wszelkich sporów- VAR wkracza w 4ch sprawach (gol, czerwień, karny, pomylenie zawodnika) lecz pozostają wszystkie inne: rożne, spalone bez gola, żółte, faule, wolne...

sanitas | 24.09.2017 10:35

juve o poziom wyżej od najlepszych we Włoszech . Oni stanowią o odrodzeniu calcio.
Ciekawe co nasi dziś pokażą z sampą...



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
07.08 20:59