REKLAMA
REKLAMA

Giovinco najlepszym graczem MLS

dodał: Szymon Biegas  |  źródło: FourFourTwo  |  03.12.2015 16:08
Europejskie kluby mogą tylko żałować, że nie udało im się pozyskać Sebastiana Giovinco latem ubiegłego roku. Włoch trafił wówczas do Toronto FC i wyrósł na największą gwiazdę MLS. Właśnie został wybrany najlepszym piłkarzem sezonu 2015.

Były gracz Juventusu Turyn może pochwalić się nieprzeciętnymi statystykami. W 33 meczach zdobył 22 gole (w tym dwa hat-tricki) i zapisał na swoje konto trzynaście asyst.

Został także rekordzistą w klasyfikacji kanadyjskiej (liczą się w niej gole i asysty). Zdobył aż 38 punktów, dzięki czemu pobił osiągnięcie Chrisa Wondolowskiego z 2012 roku.

W plebiscycie na MVP ligi był bezkonkurencyjny. Zdobył ponad 87 procent głosów od klubów, ponad 94 procent głosów od przedstawicieli mediów, a ponad 77 procent głosów od piłkarzy występujących w północnoamerykańskiej lidze.

Na drugim miejscu uplasował się Kei Kamara z Columbus Crew, a na trzecim Benny Feilhaber ze Sporting Kansas City.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 6 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

zorpoks | 03.12.2015 19:03

MLS to żaden wyznacznik.

nanana-is-one | 03.12.2015 19:25

@zorpoks
Tym bardziej twoja opinia...

Tam nie grają same ogórki jak to niektórzy uważają, spore wyróżnienie dla Seby. Bravo!

Yeah_bunny | 03.12.2015 20:43

Pod względem taktycznym MLS jest jednak daleko za Europą. Oglądałem kilka meczów Toronto i łatwo zauważalne jest akcentowanie głównie na grę ofensywną. Obrona często wygląda tam jakby była tylko zbędnym dodatkiem. Dzięki czemu napastnicy mają dużo miejsca i czasu na budowanie ataków. W takim otoczeniu Giovinco może błyszczeć, bo co by nie mówić to umiejętności ma spore, i gdy  tylko obrońcy zbytnio mu nie przeszkadzają potrafi je wykorzystać. A poza tym fakt, że nie musi angażować się w grę defensywną, i prawie każda piłka grana do przodu trafia do niego stwarza mu bardzo dużo szans na wykazanie się w trakcie meczu.

masa | 03.12.2015 21:33


nanana-is-one - to moze wypowiesz sie na temat wyzej wymienionych zawodnikow, ktorzy zajeli 2 i 3 miejsce w tym jakze prestizowym plebiscycie? ;-)

Zjawa | 04.12.2015 10:55

MLS to liga emerytów więc nie jest to żadne odniesienie,niech wróci do jakiegoś średniaka Serie A i pokaże swoją wartość,ale pewnie tego nie zrobi straciłby sporo hajsu.

RaulMadrid | 04.12.2015 14:07

Kei Kamara. 31 letni napastnik rodem z Sierra Leone.
W Reprezentacji wysp Sierra Leone wystąpił 24 razy i strzelił 3 bramki.
Ostatni raz zagrał dla swojego kraju ponad rok temu.
Większą część kariery spędził w klubach ze Stanów Zjednoczonych.
Grał dla Cal-State Chico, Orange County, Columbus, Quakes, Houston, Wizards, Kansas. Miał też dwa epizody w Anglii. Spędził pół roku w pierwszoligowym Norwich i rok w drugoligowym Middlesbrough. Po swojej przygodzie właśnie z Middlesbrough przez ponad miesiąc był bez klubu, aż zgłosił się po niego Columbus.

Norwich City: 11 spotkań - 1 bramka - 1 asysta.
FC Middlesbrough: 25 spotkań - 4 bramki - 2 asysty.
San Jose Earthquakes: 12 spotkań - 2 bramki.
Houston Dymano: 46 spotkań - 12 bramek - 2 asysty.
Columbus Crew: 72 spotkania - 30 bramek - 7 asyst.
Sporting Kansas City: 122 spotkania - 40 bramek - 16 asyst.

Kamara rozgrywa dopiero pierwszy swój naprawdę udany sezon w karierze.
W MLS dla Columbusa w 32 spotkaniach zdobył 22 bramki i 6 razy asystował.
Jest to ogólnie piłkarz przeciętn i anonimowy który w wielkim futbolu nigdy nie zaistniał, mimo to wraz z Giovinco został królem strzelców w tym sezonie w amerykańskiej MLS. Zanotował tylko 7 asyst mniej od Włocha.

Benny Feilhaber skończy w styczniu 31 lat. To środkowy pomocnik który reprezentuje Stany Zjednoczone. Wystąpił w 42 spotkaniach dla USA w których zdobył 2 bramki. Od ponad 2 lat nie grał w kadrze. Debiutował w wieku 22 lat, ale jego kariera z reprezentacją zakończyła się można powiedzieć pod koniec 2010 roku. Od tego czasu rozegrał w kadrze tylko 3 mecze i to towarzyskie. Mógł też grać dla reprezentacji Austrii i ...Brazylii.
W wieku 20 lat trafił z amerykanskiego UCLA Bruins do rezerw Hamburga, czyli do czwartej ligi niemieckiej. Po roku włączono go do pierwszej drużyny Hamburga, czyli Bundesliga. Po roku mu podziękowano i sprzedano go do drugoligowej angielskiego Derby County w którym rownież spedzil tylko rok i trafił do dunskiego Aarhus GF. Po niecałych trzech latach wrócił do USA do Revolution w którym spędził ponad pół roku, by przenisc się potem do Kansas w którym gra do dziś.

Ten środkowy pomocnik w tym sezonie wystąpił w 32 spotkaniach MLS w których zdobył 10 bramek i zanotował 11 asyst.

Dla mnie wyczyny Giovinco w tej lidze emerytów (Pirlo, Lampard, Keane, Villa, Kaka, Gerrard i kilku innych) i niedoszłych gwiazd (Altidore, Dos Santos, Bradley czy właśnie Giovinco) wrażenia nie robi.

Defensywa tam nie istnieje. Polecam sprawdzić na transfermarkt wyceny i nazwiska tamtejszych obrońców. W kwestii taktyki i całej reszty to MLS nie ma startu do naszej Ekstraklasy. Jestem pewien ze w Polskiej lidze Giovinco by tak nie czarowal.

Ronaldo czy Messi w tej lidze mogliby strzelić z 80 bramek w sezonie, skoro w Primera Division strzelają po 40-50. Partnerzy tam nie maja nic do tego bo Messi takie akcję jak z Getafe a\'la Maradona mógłby robić naokrągło.



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
29.03 13:08