REKLAMA
REKLAMA

Puchar Niemiec: Bayern w półfinale!

dodał: Dominik Jaruga  |  źródło: bundesliga.goal.pl  |  08.04.2015 23:14
W drugim środowym meczu ćwierćfinałowym Pucharu Niemiec kibice nie doświadczyli zbyt wielu emocji. Bayer Leverkusen po regulaminowych 90 minutach remisował na własnym boisku z Bayernem Monachium. W dogrywce kibice zgromadzeni na stadionie BayArena nie obejrzeli również żadnej bramki i podobnie jak w meczu Arminii z Gladbach o awansie do najlepszej czwórki decydowały rzuty karne, w których górą była ekipa Bayernu, która wykonała bezbłędnie wszystkie pięć jedenastek i awansowała do półfinału Pucharu Niemiec.

Od początku meczu w Leverkusen w obydwu ekipach widoczna była duża wola walki i bardzo duża agresja, co powodowało, że sędzia spotkania Felix Zwayer musiał bardzo często używać gwizdka i odgwizdywać faule.

Gospodarze nie zamierzali się bronić w tym pojedynku i bardzo odważnie atakowali bramkę Manuela Neuera, jednak przez pierwsze 30 minut kibice zgromadzeni na stadionie BayArena nie obejrzeli żadnej klarownej sytuacji.

Z biegiem czasu do głosu coraz częściej dochodzili goście z Monachium, jednak obrona Bayeru spisywała się tego dnia bardzo dobrze i nie pozwalała Mistrzowi Niemiec na oddawanie strzałów na bramkę Leno.

Na pięć minut przed końcem pierwszej części połowy doskonałą okazję zmarnował Bayern. Futbolówkę w polu karnym przyjął Muller, który miał przed sobą tylko Leno, jednak trafił wprost w bramkarza Bayeru i do przerwy kibice nie obejrzeli żadnych bramek.

W 60. minucie piłkę w bramce umieścił Robert Lewandowski, jednak sędzia Zwayer dopatrzył się faulu na Topraku i nie uznał bramki. Jak pokazały powtórki decyzja arbitra była bardzo kontrowersyjna i bramka dla gości została zdobyta poprawnie.

W drugiej połowie gra podopiecznych trenera Guardioli wyglądała już zupełnie inaczej niż w pierwszych 45 minutach i to Bawarczycy prowadzili grę i odważnie atakowali bramkę Leno. Aptekarze cofnęli się do defensywy i czekali na swoją okazję w kontrataku.

W 64. minucie dobrą akcję przeprowadzili gospodarze, jednak Bellarabi trafił wprost w Neuera i wynik pozostał bez zmian. Niecałe 60 sekund później gra przeniosła się pod drugą bramkę i wynik meczu otworzyć mógł Lewandowski, jednak górą w pojedynku z Polakiem był Leno.

Na dwanaście minut przed końcem regulaminowego czasu gry przed kolejną szansą stanął Bellarabi, jednak jego strzał po ziemi nie sprawił żadnych problemów Neuerowi, który spokojnie złapał futbolówkę w rękawice.

Już w doliczonym czasie gry gola na wagę awansu zdobyć mogli Aptekarze, jednak po dobrze zagranej piłce w pole karne przez Bellarabiego jeszcze lepiej zachował się Rafinha, który w ostatniej chwili musnął futbolówkę i piłkarzy czekało kolejne 30 minut walki o awans do półfinału.

W 98. minucie doskonałą okazję zmarnował Gotze, który z pierwszej piłki uderzał z kilku metrów sprzed bramki Leno, jednak reprezentant Niemiec nie wykorzystał tej świetnej okazji i nie trafił w bramkę. W pierwszej części dogrywki żadna z drużyn nie zdołała zdobyć gola.

W 114. minucie na strzał z linii pola karnego zdecydował się Bernat, jednak górą po raz kolejny był Leno, który odbił futbolówkę przed siebie. Druga połowa dogrywki również nie rozstrzygnęła losów tego pojedynku i o awansie do półfinału Pucharu Niemiec zadecydować miały po raz drugi tego dnia rzuty karne.

Już po pierwszej serii jedenastek w lepszym położeniu była ekipa gości, gdyż strzał Drmicia bardzo dobrze wyczuł Neuer i odbił piłkę. Jako drugi w zespole Bayernu do piłki podszedł Lewandowski, który mocnym uderzeniem w prawy górny róg pokonał Leno. Ostatecznie Bayern wykorzystał wszystkie pięć rzutów karnych i to ekipa z Monachium została czwartym półfinalistą Pucharu Niemiec.


Bayer Leverkusen – Bayern Monachium 5:3 (0:0) po dogrywce i rzutach karnych

żółte kartki:
Bayer – Bender 50’, Toprak 104’, Papadopoulos 116’, Jedvaj 117’ (poza boiskiem)
Bayern – Dante 71’, Thiago 90+3’, Muller 116’

Bayer: Leno - Hilbert , Toprak , Spahic (Papadopoulos 90’) , Wendell - L. Bender , Rolfes (Calhanoglu 99’) - Bellarabi , Castro , Brandt – Kießling (Drmić 90+5’)

Bayern: Neuer - Benatia (Rode 34’), J. Boateng (Badstuber 117’), Dante – Lahm (Thiago 68’) , Xabi Alonso - Rafinha , Juan Bernat - T. Müller , M. Götze – Lewandowski

sędzia: Felix Zwayer (Berlin)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 11 komentarzy

Bayer1904 | 08.04.2015 23:17

Wiedziałem ż Nuerem nie wygramy  Szacunek dla chłopaków za Walkę Nur Der SVB.

Matthew1987 | 08.04.2015 23:22

Nie wiem czemu ale jak zobaczyłem Drmicia podchodzącego do karnego to od razu wiedzialem że bedzie klapa. Jak dla mnie to on w ogole slabo gra, nic sie nie rozwinał przez ten rok ale mniejsza już o to. Szkoda mi Bayeru bo byłem za nimi w tym starciu, na pewno pokazali charakter i kilka fajnych akcji. Bayern mocno średnio.

sztEFFEn | 08.04.2015 23:22

Bardzo wyrównany mecz, choć jedni i drudzy marnowali dobre okazje. Z jednej strony Bayernowi nie uznano słusznej bramki Lewego, ale z drugiej Thiago (raczej) powinien wylecieć z boiska. Szacunek dla Bayeru, bo fajnie się ich ogląda. Manek był wielki zarówno w przy karnym Drmicia, jak i w całym meczu. Zresztą Leno również na plus.

Capolista | 08.04.2015 23:27

Wiele europejskich zespołów (w tym Juve)  powinno się zgłosić do Bayernu na korepetycje: jak się powinno strzelać karne.

Capolista | 08.04.2015 23:27

Wiele europejskich zespołów (w tym Juve)  powinno się zgłosić do Bayernu na korepetycje: jak się powinno strzelać karne.

Joker | 09.04.2015 00:45

Bayer znowu odpada po karnych, ale tym razem w odróżnieniu od meczu LM się nie skompromitowali... Pomylił się Drmić, ale nie uderzył tak fatalnie jak Kiessling, Toprak czy Calhanoglu (dziś bardzo pewnie i w swoim stylu) w Madrycie... Jedyny, który strzelał dwukrotnie jedenastki w tych seriach i się nie pomylił to G.Castro...

Bayern natomiast zwykle te serie wygrywa, choć w finale LM pare lat temu przegrali, ale tych którzy wtedy się mylili dziś na boisku nie było (Olicia to juz w ogóle w klubie nie ma). Ale jak się ma tak pewnych egzekutorów jak Muller (chyba w karierze to góra raz się pomylił), Alonso (w reprezentacji Hiszpanii był pierwszym wyznaczonym i mylił się rzadko), Thiago (jeszcze w karierze nie spudłował) czy nawet Lewy (może nie jest nieomylny, ale większośc wykorzystuje) i Gotze (rzadko strzela, ale raczej sie nie myli), no a nie było jeszcze Alaby (niby strzela dobrze, ale często ostatnio pudłował), Schweinsteigera czy Robbena, którzy te jedenastki czesto wykonywali i robili to na ogół nieźle... Plus do tego Neuere z niesamowitym zasięgiem ramion... Ciężko z Bawarczykami wygrać serie jedenastek...

koniczynka | 09.04.2015 06:04

Jak miały być już karne to w zasadzie nie musiałem ich oglądać bo wiadomo było jak to się skończy ale byłem ciekaw kto z Leverkusen zawali decydującego karnego.No nic,teraz BVB musi zrobić rewanż za ten oszukany Finał rok temu.Heja BVB!

MisiekBoy | 09.04.2015 10:21

Biedne BVB wszyscy ich oszukują :(

MrBlueman | 09.04.2015 10:36

Teraz przejechać się po cienkim BVB i finał z VFL

koniczynka | 09.04.2015 10:49

Niestety twój typ z awansem Hoffe się nie sprawdził :D I z bayernem tez sie nie sprawdzi,typerem nigdy dobrym nie bedziesz.

MrBlueman | 09.04.2015 14:54

Z Hoffe to BVB miało masę szczęścia, ale na tym koniec.



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy