REKLAMA
REKLAMA

LE: Dynamo Kijów vs Everton

dodał: Szymon Biegas  |  źródło: LigaEuropejska.Goal.pl  |  18.03.2015 17:26
Choć piłkarze Evertonu wypracowali zaliczkę na swoim stadionie w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Europy z Dynamem Kijów, w czwartkowym rewanżu czeka ich niezwykle trudne zadanie. Ukraińskiemu klubowi do awansu wystarczy bowiem zwycięstwo 1:0. Początek konfrontacji na Stadionie Olimpijskim został zaplanowany na godzinę 19:00.

W potyczce na Goodison Park to właśnie gracze Dynama otworzyli wynik pojedynku za sprawą Oleha Guseva. Jeszcze przed przerwą do wyrównania zdołał doprowadzić Steven Naimisth, a osiem minut przed końcem zwycięstwo zapewnił gospodarzom Romelu Lukaku.

Kibice ekipy prowadzonej przez Serhiya Rebrova mają wszelkie podstawy, by wierzyć w sukces swoich ulubieńców. W tym sezonie na arenie ligowej są bowiem niepokonani i pewnie zmierzają po tytuł mistrzowski przełamujący pięcioletnią hegemonię Szachtara Donieck. Zajmują bowiem pozycję lidera ze stosunkowo bezpieczną przewagą siedmiu oczek nad ekipą z Donbasu. W poprzednich czterech potyczkach ligowych nie stracili ani jednego gola, a prawdziwy pokaz siły urządzili sobie w minioną niedzielę, pokonując aż 5:0 Illicziwieć Mariupol.

W dobrych humorach wybiegną na boisko także gracze Evertonu. W ostatniej turze spotkań Premier League przerwali bowiem serię meczów bez zwycięstwa (licznik zatrzymał się na pięciu), triumfując nad Newcastle United 3:0.

Szkoleniowcy obu zespołów nie będą mogli liczyć na wszystkich zawodników. Wśród gospodarzy zabraknie zawieszonego Younesa Belhandy oraz kontuzjowanego Lukmana Haruny i Jewgienija Makarenko. Nie wiadomo, czy do czwartku zdąży wykurować się Jeremain Lens i Sergiy Sydorchuk. Goście przyjadą bez przechodzącego rekonwalescencję Tony’ego Hibberta, Aidena McGeady’ego, Bryana Oviedo i Stevena Pienaara.

Polski napastnik kijowskiego zespołu, Łukasz Teodorczyk, strzelił gola w ostatnim meczu ligowym, ale w czwartek najprawdopodobniej rozpocznie mecz na ławce rezerwowych. W obecnym sezonie pełni głównie rolę zmiennika. Jak dotąd rozegrał zaledwie cztery mecze w wyjściowej jedenastce i dziesięciokrotnie wchodził na boisko jako rezerwowy.

Biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, piłkarze Dynama Kijów zanotowali w sumie cztery porażki, ale żadnej z nich przed własną publicznością. Potrafią wykorzystać atut własnego boiska i zrobią wszystko, by we wtorek przekonali się o tym The Toffees. Jeśli dojdzie do dogrywki lub rzutów karnych, nie będzie to zaskoczeniem.

19.03., godz. 19:00 Dynamo Kijów – Everton

Typ LigaEuropejska.Goal.pl: 2:1

Przewidywane składy:

Dynamo: Shovkovskiy – Antunes, Dragović, Silva, Vida – Rybalka, Veloso, Gusev, Kravets, Yarmolenko - Mbokani

Everton: Howard – Baines, Jagielka, Stones, Coleman – Barry, McCarthy, Mirallas, Barkley, Naismith - Lukaku

Sędzia: Deniz Aytekin (Niemcy)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 11 komentarzy

Les Girondins | 18.03.2015 17:55

Gibson w miejsce Barrego, który umie tylko podawać do tyłu i faulować (przynajmniej w tym sezonie) i powinno być dobrze.

Najważniejsze nie dać się zdominować i grać na 0 z tyłu, bo może się to zemścić, strzelic bramkę a później będzie z górki.

Egypt | 18.03.2015 21:35

Tytuł powinien brzmieć "Ostatnia nadzieja Anglii", bo to co wyprawiają chłopaki z Menchesteru w Barcelonie to jest piłkarski kryminał! Z 4:0 powinno być po pierwszej połowie. Trzymam kciuki za Everton, jedyni co cokolwiek graja w pucharach w tym roku.

ab123 | 18.03.2015 21:46

1:2
Lukaku i Mirallas.
Everton powinien już sobie moim zdaniem "odpuścić" PL i skupić się tylko na LE, bo o utrzymanie to i tak się przecież nie biją, za to w Europie mają szanse na sukces.
Trzymam kciuki i do boju!

michal132RM | 18.03.2015 22:59

City beznadziejnie, strasznie mnie zawiedli. Myślałem że w pierwszej połowie się oszczędzają żeby przycisnąć w końcówce i się otworzyć. Totalny brak motywacji którego kompletnie nie rozumiem bo potrzebowali dwóch bramek a to jest do zrobienia, zwłaszcza że mieli karnego. Przeszli koło jednego z najważniejszych spotkań sezonu. Grali bez emocji, nie wiem czym to jest spowodowane. Za dużo hajsu? Pellegrini? A ten gość po sezonie moim zdaniem powinien się pożegnać z Citizens bo widać gołym okiem że z tą drużyną pewnego poziomu nie przeskoczy. Na Premier League może to wystarczyć ale Liga Mistrzów to inna bajka.
No nic, trochę żal ściska że z Anglii nikogo w 1/4 nie ma ale zwyczajnie żadna ekipa sobie na to nie zasłużyła.

michal132RM | 18.03.2015 23:00

City beznadziejnie, strasznie mnie zawiedli. Myślałem że w pierwszej połowie się oszczędzają żeby przycisnąć w końcówce i się otworzyć. Totalny brak motywacji którego kompletnie nie rozumiem bo potrzebowali dwóch bramek a to jest do zrobienia, zwłaszcza że mieli karnego. Przeszli koło jednego z najważniejszych spotkań sezonu. Grali bez emocji, nie wiem czym to jest spowodowane. Za dużo hajsu? Pellegrini? A ten gość po sezonie moim zdaniem powinien się pożegnać z Citizens bo widać gołym okiem że z tą drużyną pewnego poziomu nie przeskoczy. Na Premier League może to wystarczyć ale Liga Mistrzów to inna bajka.
No nic, trochę żal ściska że z Anglii nikogo w 1/4 nie ma ale zwyczajnie żadna ekipa sobie na to nie zasłużyła.

michal132RM | 18.03.2015 23:02

omg, nie mam pojęcia dlaczego te komentarze się tutaj dodały.

wendigo | 19.03.2015 07:31

1:2

Brytnick | 19.03.2015 12:18

everton troche sie obudzil ostatnio a kijow to rywal o klase nizszy. Everton broni tez ''honoru'' PL chociaz ciezko tutaj mowic o jakims honorze bo zespoly angielskie poprostu w tym sezonie honor schowaly do kieszeni. OBstawiam  tutaj  remis ewentualna wygrala 0-1 evertonu

bartolomeo | 19.03.2015 19:55

honoru PL to na razie broni... Teodorczyk :D

bartolomeo | 19.03.2015 20:17

I tak Premier League jest najlepsza na świecie!!! To wszystko przez okres świąteczno-noworoczny :DDDDDDD

Liara | 19.03.2015 20:24

Ależ pech Evertonu. 2 słupki w jednym meczu.
Jeśli szczęście się trochę nie odwróci, to będzie ciężko, bo Everton to wciąż 14 drużyna BPL i argumentów piłkarskich może jej braknąć.



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy