REKLAMA
REKLAMA

Zwycięstwa Herthy i Hoffenheim

dodał: Dominik Jaruga  |  źródło: bundesliga.goal.pl  |  28.02.2015 17:24
Hertha Berlin wygrała na własnym boisku z Augsburgiem 1:0 po bramce w samej końcówce spotkania Kalou. Dzięki temu zwycięstwu podopieczni trenera Dardaia opuścili strefę spadkową. W coraz lepszej dyspozycji są piłkarze Hoffenheim, którzy w ostatnich trzech spotkaniach zdobyli siedem punktów. Dzisiaj podopieczni trenera Gisdola wygrali na własnym boisku 2:0 z Mainz, a jedną z bramek strzelił Polański.

Od początku spotkania w Berlinie gospodarze starali się przejąć inicjatywę i narzucić swój styl gry., mimo to zawodnicy Herthy nie byli w stanie zagrozić bramce Augsburga w pierwszych minutach spotkania. Goście starali się kontrolować grę i czekali na swoje okazję również nie tworząc w początkowej fazie gry żadnej klarownej sytuacji.

Z biegiem czasu to goście z Augsburga zaczęli przejmować inicjatywę i zepchnęli gospodarzy do obrony. Na pierwszą ciekawą sytuacje kibice zgromadzeni na stadionie w Berlinie musieli czekać aż 25 minut. Z kontrą wyszli gospodarze, jednak ostatecznie strzał głową Kalou minął bramkę Hitza.

Trzy minuty później swoją okazję mieli goście, jednak wynik pozostał bez zmian. Do przerwy nie zobaczyliśmy bramek, a samo spotkanie stało na bardzo przeciętnym poziomie.

W 50. minucie wynik spotkania otworzyć mógł zawodnik Herthy Skjelbred, jednak jego strzał zza pola karnego minął bramkę Hitza i Augsburg rozpoczynał grę od własnej bramki.

Druga połowa nieznacznie różniła się od pierwszych 45 minut. Kiedy wydawało się, że obydwie drużyny podziela się punktami, na dwie minuty przed końcem spotkania bramkę na wagę trzech punktów dla Herthy zdobył Salomon Kalou.

Hertha BSC – FC Augsburg 1:0 (0:0)
1:0 Kalou 88’

Zobacz pełna statystykę meczu

Mecz w Hoffenheim toczył się od samego początku w szybkim tempie. W spotkanie dobrze weszli goście, którzy już w trzeciej minucie mogli wyjść na prowadzenie, jednak w polu karnym do piłki nie doszedł Okazaki. Ten sam zawodnik stanął przed kolejną szansą w 16. minucie, jednak tym razem nie trafił do bramki.

Goście z Moguncji nie zwalniali tempa i w 23. minucie stworzyli kolejną groźną sytuację. Doskonałą okazję zmarnował Malli, a piłka po jego strzale minimalnie minęła lewy słupek bramki Baumanna.

W pierwszej połowie zdecydowanie lepsze wrażenie sprawiali goście, którzy grali bardzo precyzyjnie jednak brakowało im zdecydowanie wykończenia i kibice zgromadzeni na stadionie w Hoffenheim nie zobaczyli przez pierwsze 45 minut żadnej bramki.

Dziesięć minut po zmianie stron to jednak gospodarze wyszli na prowadzenie. Doskonałym przeglądem sytuacji popisał się Firmino, który dostrzegł wbiegającego Vollanda, a napastnik Hoffe nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce i wyprowadzeniem swojej drużyny na prowadzenie.

Na 14 minut przed końcem regulaminowego czasu gry doskonale do piłki wyskoczył Polański, który mocnym strzałem głową podwyższył wynik spotkania i tym samym zapewnił swojej drużynie trzy punkty w meczu z Mainz.

Hoffenheim odniosło drugie zwycięstwo w trzech ostatnich spotkaniach i tym samym przybliżyło się do szóstego miejsca w tabeli premiowanego awansem do europejskich pucharów już tylko na dwa punkty.

TSG Hoffenheim – FSV Mainz 2:0 (0:0)
1:0 Volland 55’
2:0 Polanski 76’

Zobacz pełna statystykę meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

MatiP | 28.02.2015 17:30

Hertha w końcu wychodzi w dobrym zestawieniu. Nie ma żadnych dziwnych ustawień zawodników i od razu jest efekt - 0 straconych bramek z zawsze groźnym Augsburgiem. Kalou jak ten chytry lis znalazł się w odpowiednim momencie w polu bramkowym Hitza i dał gospodarzom 3 punkty.

Hoffee | 28.02.2015 17:42

Wreszcie zero z tyłu. Jedyne co mnie martwi to brak konsekwencji w graniu całych 90 min, a nie tylko 2 połowy. Opatrzność Boża uratowała nas przed golem Malliego i Clemensa. Potem jak to zawsze w piłce jest - niewykorzystane szanse się mszczą. Super kontra Firmino i Vollanda, a potem główeczka Ojgena, który po raz 2 strzela swojemu byłemu klubowi. Heidel wczoraj biadolił, ze załuje tej sprzedaży. No nic, czuje ze to są bardzo ważne pkt, które nas ubezpieczą w przypadku jakiś dalszych niepowodzeń. U siebie jesteśmy mocni, obyśmy utrzymali tą lokatę :)

bundes | 28.02.2015 20:17

Brawo Herta nie przepadam za tym klubem, ale Berlin jest blisko i na mecz mozna pojechać a lepiej zeby to była BL wiec utzymajcie sie!



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy