REKLAMA
REKLAMA

Shelvey zastrzelił Świętych!

dodał: Szymon Biegas  |  źródło: Anglia.Goal.pl  |  01.02.2015 18:54
Jonjo Shelvey został bohaterem Swansea City. To właśnie po jego atomowym uderzeniu "Łabędzie" pokonały na wyjeździe wyżej notowany Southampton 1:0 w ramach 23. kolejki Premier League. Trafienie Anglika dało ekipie z Liberty Stadium nie tylko komplet punktów, ale także przerwało serię meczów bez wygranej (zatrzymała się na czterech kolejnych spotkaniach). Dla "Świętych" była to pierwsza porażka od siedmiu kolejek!

Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem zdecydowanej przewagi gospodarzy. Posiadanie piłki po stronie „Świętych” sięgało nawet 70 procent czasu, ale nie przekładało się to na liczbę dogodnych sytuacji do zdobycia gola.

Godne uwagi były dwie akcje podopiecznych Ronalda Koemana. Już w siódmej minucie Łukasza Fabiańskiego strzałem z dystansu próbował zaskoczyć James Ward-Prowse, ale polski golkiper popisał się fantastyczną interwencją.

W 31. minucie w sytuacji sam na sam z Polakiem stanął Dusan Tadić. Serbski snajper nie trafił jednak czysto w piłkę i poszybowała ona nad poprzeczkę. Ostatecznie obie ekipy udały się na przerwę przy stanie 0:0.

Po zmianie stron pojedynek stał się bardzie wyrównany. W 60. minucie wynik konfrontacji mógł otworzyć Jonjo Shelvey, ale piłka po jego strzale odbiła się od słupka. Chwilę później przed szansą stanął gracz gospodarzy Ward-Prowse, który oddał strzał głową, ale świetnie poradził sobie Fabiański.

W 83. minucie sektor kibiców Swansea poderwał Shelvey, który oddał potężny strzał z 25 metra, pakując piłkę wprost w okienko bramki Frasera Forstera. Golkiper „Świętych” nie miał w tej sytuacji żadnych szans.

O tym, że bramka gości była w dzisiejszym meczu zaczarowana świadczy sytuacja z 87. minuty. Sadio Mane ograł Fabiańskiego i oddał strzał do pustej bramki. Z linii bramkowej piłkę zdołał wybić jednak Ashley Williams. Mane próbował jeszcze dobijać futbolówkę, ale jego wysiłki ponownie zakończyły się niepowodzeniem!

Od 89. minuty Southampton musiało radzić sobie bez Ryana Bertranda. Obrońca brutalnie potraktował w walce o piłkę Modou Barrowa, za co sędzia słusznie pokazał mu czerwony kartonik.

Choć w przekroju całego spotkania podopieczni byli stroną zdecydowanie lepszą, po końcowym gwizdku musieli pogodzić się z porażką 0:1.

Southampton - Swansea City 0:1 (0:0)
0:1 Shelvey 83'

Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 9 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

FCZyx | 01.02.2015 18:55

Zaje*** bramka Shelveya, szkoda troche Southampton, ktore nie wykorzystalo swoich akcji.

SaintCFC | 01.02.2015 18:56

Czerwona kartka dla Bertranda to jakiś absurd. Swansea dzisiaj nic nie grało, jeden celny strzał i przeceniany Forster wpuścił. Za to bramka Fabiańskiego jak zaczarowana. Szkoda.

Konrad Robert | 01.02.2015 18:56

Spora niespodzianka.
W sumie jeden celny strzal Labedzi. Jonjo sie fajnie ustawil huknalz dystansu  i brama.
No i dwie sety obronione przez kapitana Labedzi..tym wybiciem z linni [ podwojnym] zasluzyl na miano MOTM. Jak dla mnie spore zaskoczenie.

pawelostrowski | 01.02.2015 19:00

Brawa dla Łysego za bramkę ale poza tym słaby występ okraszony dużą ilością strat. Williams uratował dzisiaj swoją drużynę bez dwóch zdań. Idiotyczny faul Bertranda skutkujący kontuzją przeciwnika, dwie giry w powietrzu plus mnóstwo agresji a komentatorzy zdziwieni na czerwień.

ab123 | 01.02.2015 19:00

Jaki absurd, to mogła być zarówno żółta jak i czerwona, czyli pomarańczowa, Olivier podjął taką a nie inną decyzję, ale błędu nie popełnił.
To bardziej jest taka czerwona "składająca się" z dwóch żółtych, z których jedna za faul taktyczny, a druga za złapanie w kleszcze nóg Barrowa i kopnięcia go od tyłu prawą nogą na wysokości kolana.

Young Guns | 01.02.2015 19:15

Liczyłem na remis a pod koniec meczu jakby z nikąd wyłąnił sie Jonjo i po zawodach… cała obrona w FPL od razu spadła 3 krotnie w notowaniu hehe..

No nic. Chociaż w realu wynik iście pod AFC


Pozdro

Railgun | 01.02.2015 19:20

Fabiański zagrał pod Arsenal,a Jo Jo pod Liverpool:))
Marzyłem o remisie dostałem wygraną,dobra niedziela i bilans podszykowany:)

arsenal&wisla | 01.02.2015 20:07

Sedzia mogl dac poł na poł kartki, zdecydował sie na czerwona i tyle. Łabedzie jeden celny strzał i gol dajacy zwyciestwo. To trzecia druzyna, ktora zdołała pokonac swietych na ich stadionie za co brawa dla nich

MaciejManU | 01.02.2015 22:41

Świetny wynik dla całej grupy walczącej o LM. United awansuje na 3 miejsce i ma przed sobą jeszcze kilka całkiem przystępnych spotkań. Trzeba to wykorzystać. A co do samego meczu widać że Święci są zespołem mocnym i mimo porażki poważnie liczą się w walce o TOP 4. Jednak po tym co pokazał dziś Arsenal uważam że to właśnie Kanonierów najbardziej musimy się bać.



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
27.09 19:56