REKLAMA
REKLAMA

Dębiński dla Goal.pl: Taiwo to wielka niewiadoma

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Goal.pl  |  27.01.2015 17:20
Od kilku dni na zgrupowaniu Legii Warszawa w Turcji przebywa Taye Taiwo. Po tym, jak kontuzji doznał Tomasz Brzyski, władze mistrzów Polski postanowiły znaleźć zawodnika, który będzie mógł występować na lewej stronie obrony. W rozmowie z Goal.pl na temat tego piłkarza wypowiedział się Rafał Dębiński, który jest komentatorem Ligue 1 w nc+ i niejednokrotnie miał okazję widzieć w akcji byłego gracza Olympique Marsylia.

Taiwo na testach w Legii! >>

Nie raz miał Pan okazję komentować mecze z udziałem Taye Taiwo. Jak wspomina Pan tego zawodnika?

Rafał Dębiński (komentator nc+): - Wspomnienia mam bardzo dobre, bo swego czasu był to czołowy obrońca ligi francuskiej, który był trzykrotnie wybierany do najlepszej drużyny sezonu. To, czym się ten piłkarz wyróżniał, to między innym siła, co miało wpływ na jego zaangażowanie w ofensywę.

Jak spisywał się w obronie?

- Miał z nią czasami kłopoty. Problemy sprawiało mu ustawienie, ale podobać się mogła jego gra w pojedynkach jeden na jeden. Był zawodnikiem trudnym do przejścia, który wyróżniał się nieustępliwością.

Zachowując proporcję, można powiedzieć, że to podobny typ obrońcy, jakim jest Jakub Wawrzyniak?

- Być może tak. Niemniej w pojedynkach jeden na jeden Taye Taiwo, gdy grał w Ligue 1, to był lepszy. To, co jednak łączy obydwu graczy, to jednak błędy w ustawieniu.

Od jakiegoś czasu pozycja Taiwo na rynku piłkarskim drastycznie spada. Co według Pana jest tego przyczyną?

- Szczerze mówiąc, to nie wiem. Pamiętam, że na początku przygody z Milanem nabawił się kontuzji, więc pewnie miało to jakieś znaczenie. W QPR miał dobre pół roku. Jeśli chodzi o ligę turecką, to jest ona specyficzna. Zawodnicy w tej lidze dużo zarabiają. Jednak, gdy nie spełniają pokładanych w nich nadziei, to szybko się z nich rezygnuje. Chociażby z tego powodu, aby zejść z kosztów.

Jak widzi Pan Taiwo na tle innych lewych obrońców Legii?

- Myślę, że zarówno Guilherme, jak i Tomasz Brzyski, który jest obecnie kontuzjowany, są lepsi technicznie. Aczkolwiek Taiwo ma inne atuty, o których już wspomniałem na wstępie. Nigeryjczyk posiada również piekielnie mocne uderzenie.

Jeśli zawodnik zwiąże się z Legią, to można tego piłkarza traktować jako realne wzmocnienie stołecznej ekipy przed spotkaniem z Ajaxem w Lidze Europy?

- To zawodnik, który nie grał przez ostatnie pół roku, więc trudno powiedzieć coś na temat jego formy fizycznej. Po pierwsze nie wiem, jak wygląda na treningach. Po drugie nie jest w rytmie meczowym. Na razie jego gra to wielka niewiadoma. Jeśli jednak pokaże w 80 procentach to, co prezentował, gdy występował w Olympique Marsylia, to będzie to wzmocnienie Legii.

Czy czynnikiem niepokojącym nie jest przypadkiem to, że taki zawodnik jak Taiwo przechodzi testy medyczne?

- Jest to zaskakujące. Być może wpływ na to miała mała liczba ofert innych klubów. Jednak to akurat dobre dla Legii, że może sobie pozwolić na testowanie zawodnika z bogatym CV.

Niektórzy mówią, że na Legię chodziło się, aby oglądać: śp. Kazimierza Deynę, Leszka Pisza, czy ostatnio Danijela Ljuboję. Taye Taiwo to może być piłkarz, który będzie przyciągał kibiców na trybuny?

- Na początku pewnie tak, ale później wszystko będzie zależało od jego dyspozycji. Jednak trzeba pamiętać, że wspomniani piłkarze byli kreatywni i zdobywali bramki, a Taiwo to mimo wszystko obrońca, który ma bogatą przeszłość jak na polskie realia, ale jego głównym zadaniem jest uprzykrzanie życia rywalowi.

Rozmawiał Łukasz Pawlik

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco