REKLAMA
REKLAMA

Milan ulega Sassuolo, Parma w końcu zwycięska

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: SerieA.pl  |  06.01.2015 16:55
Popisały się w ramach 17. kolejki Serie A drużyny z regionu Emilia-Romania. Sassuolo dość niespodziewanie pokonało na Stadio San Siro faworyzowany Milan 2:1. Natomiast Parma równie nieoczekiwanie wygrała z Fiorentiną 1:0. Warto nadmienić, że Fioletowi kończyli swój mecz w dziewięciu, gdyż czerwonymi kartkami ukarani zostali: Rodriguez oraz Savić.

Z Alessio Cercim na ławce rezerwowych piłkarze Milanu mieli zamiar odprawić z kwitkiem Sassuolo. Jednak goście do stolicy Lombardi przyjechali mocno zmotywowani, aby zakończyć serię trzech spotkań bez zwycięstwa. Niemniej za drużyną dowodzoną przez Eusebio Di Francesco nie przemawiał fakt gry na obiekcie w Mediolanie, gdzie już w tym sezonie przegrali z Interem 0:7.

Na pierwszego gola sympatycy gospodarzy czekali zaledwie dziewięć minut. Po jednej z akcji przeprowadzonej prawym sektorem boiska futbolówkę do siatki wpakował Poli, który uprzedził jednego z rywali i z bliskiej odległości oddał strzał w kierunku bramki Consigliego. Mimo że bramkarz gości robił, co w jego mocy, aby zapobiec utracie bramki, to jednak nieskutecznie.

Jednobramkowe prowadzenie podopiecznych Filippo Inzaghiego utrzymało się do 28. minuty. Wówczas po kapitalnym podaniu Berardiego w sytuacji oko w oko z bramkarzem Rossonerich znalazł się Sansone, który uderzeniem z prawej nogi umieścił piłkę tuż obok lewego słupka bramki Davida Lopeza.

Jeszcze w pierwszej połowie Neroverdi mogli wysunąć się na prowadzenie, gdy przed szansą wpisania się do protokołu meczowego w rubryce strzelcy goli znalazł się Berardi. Jednak piłka po próbie młodzieżowego reprezentanta Włoch minęła światło bramki i na przerwę do szatni oba zespoły schodziły z rezultatem 1:1.

Po zmianie stron optyczną przewagę mieli gracze Czerwono-czarnych, lecz jak to bywa w takich momentach, gola strzelili rywale. W 68. minucie po jednym ze stałych fragmentów gry piłka trafiła pod nogi Zazy i ofensywnie usposobiony gracz Sassuolo zdobył bramkę na 2:1 dla swojej drużyny. Dodajmy, że było to dla 23-latka szóste trafienie w sezonie.

Kwadrans przed końcem przedstawiciele 18-krotnych mistrzów Włoch mogli strzelić gola na 2:2. Bliski tego był Pazzini, który wyróżnił się całkiem niezłym strzałem w kierunku bramki adwersarzy. Na posterunku był jednak golkiper gości, który tylko w sobie znany sposób zapobiegł utracie bramki i trzy punkty ostatecznie zgarnęła ekipa z regionu Emilia-Romania.

AC Milan - US Sassuolo 1:2 (1:1)
1:0 Poli 9'
1:1 Sansone 28'
1:2 Zaza 67'

Pełna statystyka meczu


Do starcia z Violą gospodarze podchodzili, chcąc za wszelką cenę zacząć marsz w górę ligowej tabeli. Co prawda w konfrontacji z Parmą, to Fiorentina była upatrywana w roli faworyta. Jednakże piłka nożna to taka dyscyplina sportu, w której niespodzianki i nieoczekiwane przebiegi zdarzeń są na porządku dziennym, więc niczego nie można było być pewnym przed meczem.

Jedyny gol meczu padł w 12. minucie gry. Autorem zdobytej bramki był Andrea Costa, który niespodziewanie dał prowadzenie Gialloblu. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i przedłużeniu piłki przez Lucarellego Włoch uderzeniem głową skierował piłkę do siatki, notując swoje premierowe trafienie w trwającej kampanii.

Na jednym golu zespół dowodzony przez Roberto Donadoniego nie zamierzał poprzestać. Następstwem tego były próby podwyższenia prowadzenia przez Palladino i Cassaniego, ale bez efektu. Tymczasem po stronie drużyny z Toskanii bliski wyrównania stanu boiskowej rywalizacji był przede wszystkim Gomez, ale jego zapędy skutecznie hamował Mirante.

W drugiej odsłonie drużyna dowodzona przez Vincenzo Montellę chciała jak najszybciej zdobyć bramkę wyrównującą, czego potwierdzeniem jest sytuacja Fernanedeza. Chilijczyk otrzymał podanie od Cuadrado, ale nie dał rady zamienić go na gola i konsternacja na ławce Fiołków rosła, niczym temperatura podczas gorączki.

W 78. minucie sytuacja gości jeszcze bardziej się skomplikowała, gdy za drugą żółta, a w konsekwencji czerwoną kartkę plac gry musiał opuścić Rodriguez. Defensor Violi w nieprzepisowy sposób powstrzymywał jednego ze swoich rywali i sędzia nie wahał się z decyzją. Chwilę później na boisku zrobiło się jeszcze więcej miejsca, bo podobna kara spotkała Savicia i Fiorentina zakończyła zawody w dziewięciu.

W ostatecznym rozrachunku trzy punkty zostały w Parmie, który wygrała dopiero swój trzeci mecz w sezonie, przerywając passę sześciu meczów bez wygranej. Dzięki temu zwycięstwu Żółto-niebiescy mają na swoim koncie dziewięć punktów. Fiorentina zanotowała z kolei piątą porażkę w trwającej kampanii.

FC Parma - ACF Fiorentina 1:0 (1:0)
1:0 Costa 12'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 18 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

qjaf | 06.01.2015 16:56

Szkoda Violi! Montella chyba spakuje manele jak tak dalej bedzie.

didieryves11 | 06.01.2015 16:59

Milan - Sassuolo.
Myślałem, że takie rzeczy nie zdarzają się dwa razy...

gibki | 06.01.2015 16:59

Wstyd, kiła i mogiła, hańba, żenada itd... Nic po tym sezonie już nie oczekuję. Pff...

omix | 06.01.2015 17:00

Ah ten milan, po prostu pomoc w tym klubie od czasu odejścia pirlo NIE ISTNIEJE!!! Według mnie to nie obrona jest winna tej porażce, a właśnie pomoc, chociaż rami dzisiaj też padake grał.

Nostradamus | 06.01.2015 17:01

wg komentarzy przed meczem to Milan mial wygrac 3-0 ;)
No Cerci nie wygrał meczu.
Viola mnie zaskoczyła. To potwierdza, że raczej na miejsce 3 nie maja szans. Bo kadra nie jest, aż tak mocna.

Yeah_bunny | 06.01.2015 17:02

A miało być pewne zwycięstwo dla Milanu, miało być też pewne zwycięstwo Violi...

Cieszy dobra gra Berardiego i Zazy.

TommyMasta | 06.01.2015 17:03

Wstyd, hańba i skandal! Parma zdobyła na nas prawie połowę punktów, które uzyskała w poprzednich 16 spotkaniach! Wszyscy - Milan, Inter, Napoli tracą punkty co rusz, a my się najbardziej frajerzymy!!! Koniec marzeń o LM, po sezonie zmiana trenera i przynajmniej połowy składu jest nieunikniona. Gomez to już chyba gorzej grać nie może. Jestem ciekaw jak będzie wyglądała obrona w następnym spotkaniu bez Gonzalo i Savica.

PatoACM1899 | 06.01.2015 17:11

Pomoc ? Tutaj właśnie brakuje tej formacji..

sirk | 06.01.2015 17:18

Albo robimy zakupy i z pomocą innych drużyn gramy o lige mistrzów, albo spadamy coraz niżej bo kolejny rok bez pucharów będzie strzałem w stope finansową.

sanitas | 06.01.2015 17:21

sirk- strzał w stopę finansową to pociąg perlusconiego do młodych laseczek

sensei501 | 06.01.2015 17:27

Berardi 2 Asysty i Bramka Zazy a Domenico ma nosa do Milanu ;)

clublland | 06.01.2015 17:29

no i po co było ogrywać Real?? :P

Violet2 | 06.01.2015 17:32

Za tydzień bez obrony, Palermo wbije nam 5 jak dzisiaj Calgiari.
Trzeci rok gramy bezsensowna tiki-takę, o ile w pierwszym było fajnie, potrafiliśmy zaskoczyć przeciwnika, tak już potem grę ciągneli nam Cuadra i Rossi. Teraz jeden bez formy, drugi kontuzja, ent  w ataku i jest parodia.
Montella już się chyba wypalił u nas, zero pomysłu, tylko klepanie na 40 metrze. Co tydzień ta sama 11, co tydzień ta sama kupa jako drużyna, jeśli ktoś indywidualnie nie pociągnie to można obstawiać stratę punktów.
Mam tylko nadzieję, że ktoś się ogarnie jeszcze póki można ten sezon uratować, jeśli nie Montella , to ADV...

dalmare | 06.01.2015 17:56

Milan spoko, rywalami są 2 drużyn z Genui oraz Lazio, Napoli. Gra jest dobra, inna niz w przeszłości, inwencyjna, agresywna. Poli, Montolivo, Menez, (nieobecny)De Jong. Spokojnie w górę - to jeszcze 21 kolejek. W styczniu, lutym, marcu teoretycznie chyba po 1nym trudnym meczu. Odwet na neroverdich może być w Pucharze.


Berardi - jest dla nich bardzo ważny, inicjujący. Obiektywnie, może jego gra nie spełniłaby najsurowszych kryteriów. Należy widzieć rolę Sansone. Ze swym tridente piszą swą kartę, zanim ich los rozdzieli.

sqnland | 06.01.2015 17:57

I to by było na tyle z łatwego zwycięstwa.

NIe bylo ładnej gry co się przełozyło na brak 3 punktów. Szkoda ale sezon długi i wszystko się może jeszcze wydarzyć jeżeli chodzi o 3 miejsce.W następnej kolejce Torino i trzeba to koniecznie wygrać.

WojteMilan | 06.01.2015 18:01

Zwracam honor, jestesmy slabi. Bez odbioru.

Modell10 | 06.01.2015 18:38

Tak jak sądziłem..
Co nam po punktach jak wszystkie zostały zdobyte po byle jakiej grze?
Już bym wolał żeby przegrywali, ale grali ładną piłkę. Dzisiaj nie dało się tego oglądać..

De Sciglio dno.. Zapata czy Rami słabo.. Faraon niczym Honda w ostatnich spotkaniach.. bezbarwnie.. Bonaventura jak zwykle.. stara się i próbuje.. ale dziś szczęścia nie miał za grosz..
Czy Menez nie może grać razem z Pazzinim? Razem z Cercim przez 20 min potrafili nieźle zamieszać.. mając 90 min byłbym spokojny o bramki.
Niech wraca Honda, De Jong, Mexes i Abate.. Niedługo wszyscy najważniejsi powinni być dostępni, nie ma co się spinać..
Jeszcze sporo spotkań.. LE nie będzie tragedią.. tragedią będzie brak pucharów..
3 miejsce wciąż realne. Jest wciąż o co walczyć..

Brawa dla Sassuolo, byli dziś lepsi. Znowu..
I znowu dla mnie najlepszy na boisku Berardi. Dobry grajek ;)

IbraGol | 06.01.2015 18:58

Meczu nie widziałem ale taki wynik można było obstawiać. Szkoda że nie kontynuują gry i wyniku jak z Realem;) ale będzie lepiej w 2015 na bank;)

Forza Milan!



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy