REKLAMA
REKLAMA

Podsumowanie 21. kolejki Serie A

dodał: Tomasz Lubczyński  |  źródło: SerieA.pl  |  27.01.2014 18:25
AS Roma okazała się największym zwycięzcą minionej kolejki włoskiej ekstraklasy. Giallorossi skorzystali ze straty punktów wszystkich najważniejszych przeciwników i przy zwycięstwie nad Hellas zarówno zmniejszyli stratę do liderującego Juventusu, jak i powiększyli przewagę nad trzecim Napoli do sześciu punktów. Najbardziej szalony mecz czekał jednak na zakończenie weekendu we Florencji.

Najładniejsze gole 20. kolejki Serie A >>> i wszystkie trafienia tej kolejki >>>

Jedenastka 20. kolejki Serie A >>>

NIESPODZIEWANA SOBOTA
Idąc za klasykiem - nikt nie spodziewał się hiszpańskiej inkwizycji - podobnie można stwierdzić, że nikt nie spodziewał się chyba możliwych strat punktów przez Napoli i Juventus w sobotnich spotkaniach. Tak jednak się stało. Wszystko rozpoczął zespół z Neapolu, który już po osiemnastu minutach przegrywał w Weronie z Chievo po fenomenalnym trafieniu Sardo. Później Azzurri robili wszystko co mogli i doprowadzili do wyrównania, po festiwalu zmarnowanych okazji. W końcu jednak Albiol załatwił sprawę. Remis nikogo w Neapolu nie zadowalał - Rafa Benitez złościł się na swoich zawodników, którzy trzykrotnie obijali poprzeczkę, a najwięcej pretensji miał do Gonzalo Higuaina, który nie trafił do siatki w idealnej sytuacji. Jedyne na co źli mogli być gracze Chievo to fakt, że dali sobie wydrzeć komplet punktów w samej końcówce.

Juventus natomiast, pełny optymizmu i pewności siebie jechał do Rzymu, gdzie spotkać miał się ze stołecznym Lazio. Wszystko szło po myśli podopiecznych Antonio Conte aż do 24 minuty, kiedy to kolejny błąd popełnił rozkojarzony w tamtym pojedynku Gianluigi Buffon. Tym razem chodziło jednak o faul w polu karnym i czerwoną kartkę dla Gigiego. Rzut karny strzelił, już zmienionemu Storariemu, Anotnio Candreva i Juve znalazło się w opałach. Stara Dama pokazała po raz kolejny charakter i zdołała wyrównać za sprawą Llorente. Zwycięska passa została jednak przerwana, o czym wiedzieli zarówno Marchisio, jak i sam Conte, którzy wypowiadali się po spotkaniu. Zgodnie podkreślali, że Juve walczyło o zwycięstwo mimo gry w osłabieniu. Trener Lazio, Edy Reja miał zaś mieszane uczucia - Mieliśmy trochę pecha trafiając dwa razy w słupek. Zespół zareagował dobrze, Klose miał dwie lub trzy bardzo dobre sytuacje i miałem nadzieję, że wygramy. Juve to jednak klasa sama w sobie.

ROMA NIE ZAWIODŁA
AS Roma stanęła więc przed sporą szansą na zmniejszenie przewagi Juventusu i zostawienie nieco bardziej w tyle Napoli. Giallorossi musieli tylko pokonać na wyjeździe Hellas Werona. Beniaminka, który w tym sezonie spisuje się rewelacyjnie. Sztuka ta udała się głównie dzięki dwójce Gervinho (asysta i gol) - Ljajić (trafienie na koncie). Coś od siebie dodał również Francesco Totti, który pewnie wykorzystał rzut karny i Hellas przegrało 1:3. Werończycy przegrali kolejny ciężki mecz i spadli na ósmą lokatę. Co do Romy, to był to już drugi policzek drużyny Rudiego Garcii dla mistrza i lidera rozgrywek. Po wyeliminowaniu Starej Damy z rozgrywek Pucharu Włoch, teraz zbliżyli się do Juve na sześć punktów. Zadowolony z tego faktu był sam trener - Czy wracamy do walki o tytuł? Mam nadzieję, że tak. Aczkolwiek Juventus, to bardzo mocny zespół i jego przewaga punktowa mówi sama za siebie. W każdym razie robimy swoje i na pewno będziemy walczyć do końca.

DWA BIEGUNY MEDIOLANU
W Mediolanie grał tymczasem zespół Interu, który podejmował ostatnią w tabeli Catanię Calcio. Mimo kilku dobrych okazji nerazzurri nie potrafili zdobyć choćby jednego gola i podzielili się punktami z Sycylijczykami. Catania zawdzięcza to przede wszystkim bramkarzowi, Alberto Frisonowi. Trener Interu, Walter Mazzari miał wiele do powiedzenia po spotkaniu na temat... fanów - Jesteśmy pod ogromną presją ze strony kibiców. To wcale nie pomaga. Fani powinni zrozumieć, że ich wsparcie jest nam teraz potrzebne jeszcze bardziej niż gdy wygrywamy.

Na przeciwległym biegunie znalazł się drugi wielki mediolański klub. AC Milan grał na wyjeździe z Cagliari i przez większość meczu przegrywał po ogromnym błędzie Marco Amelii i golu Marco Sau. Wystarczyły jednak dwie minuty w samej końcówce pojedynku, aby rossoneri zgarnęli komplet punktów. Pierwszego gola z rzutu wolnego, wykorzystując fatalne ustawienie bramkarza, Vlada Avramova, zdobył Mario Balotelli. Napastnik otrzymał żółty kartonik za wulgarny gest wykonany kierunku kibiców Cagliari i nie zagra w przyszłej kolejce z Torino. Clarence Seedorf wciąż pozostaje więc bez porażki w ligowych rozgrywkach jako trener Milanu. Holender po meczu komplementował drużynę - Ze świetnej strony pokazał się dziś Balotelli. Pomagał dużo w defensywie i walczył. Generalnie wszyscy starali się wykonywać to co tłumaczyłem podczas treningów. Nie zawsze wszystko układało się po naszej myśli, ale to normalne.

W pojedynku, który chyba właściwie nikogo nie interesował Livorno nadspodziewanie łatwo poradziło sobie z Sassuolo i  pokonało przeciwnika 3:1. Honor gości uratował Domenico Berardi, dla którego było to 12 trafienie w sezonie. Całkiem możliwe, że to spotkanie będzie gwoździem do trumny dla trenera Sassuolo - Eusebio Di Francesco, nad którego przyszłością mają teraz dumać oficjele klubu. Inny outsider rozgrywek, Bologna FC rzutem na taśmę zremisowała z Sampdorią Genoa, po golu z rzutu karnego w 90 minucie. Kogo by innego, oczywiście wykonawcą był Alessandro Diamanti. Aż strach pomyśleć co stanie się, jeśli potwierdzą się pogłoski o odejściu tego zawodnika do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Klub Kamila Glika, FC Torino zwyciężyło po rzucie karnym z Atalantą, która kończyła w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Brivio. Warto dodać, że w samej końcówce gospodarze powinni podwyższyć na 2:0, ale kolejną jedenastkę zmarnował Ciro Immobile. Również 1:0 wygrała FC Parma, na której drodze stanął zespół Udinese Calcio. To były chyba już ostatnie podrygi umierającego na ławce Guidolina. Co do Parmy i Torino to przeskoczyły one po tej kolejce Hellas Werona i zajmują odpowiednio siódme i szóste miejsce w lidze z minimalną stratą di piątego Interu Mediolan

SZALEŃSTWO NA ZAKOŃCZENIE
W ostatnim pojedynku tej serii spotkań Fiorentina podejmowała na własnym boisku Genoę. Mecz zakończył się iście hokejowym wynikiem 3:3. Najważniejszym wydarzeniem tego meczu był hattrick pomocnika miejscowych, Alberto Aquilaniego. Trener Vincenzo Montella był zły , gdyż jego zespół  stracił szansę na odrobienie dwóch punktów do Napoli i podejścia Azzurrich na zaledwie "oczko" - Mówi się trudno, przede wszystkim musimy umocnić się na czwartej pozycji. Później będziemy myśleć o zaatakowaniu Napoli, które będzie musiało być cały czas w zasięgu. Do końca sezonu pozostało jeszcze bardzo dużo czasu. Montella wstrzymał się z krytyką sędziego za podyktowane rzuty karne. Jego vis a vis na ławce trenerskiej Genoi był nieco bardziej dosadny - Te rzuty karne były bardzo sprytne - mówił z przekąsem Gasperini - W obu przypadkach zawodnicy wiedzieli dokładnie kiedy upaść - podsumował kończący w niedzielę 56 lat szkoleniowiec.

WZLOTY:
Milan
Aquilani
Livorno

UPADKI:
Buffon
Inter
Napoli

Więcej materiałów o lidze włoskiej na stronie autora, pod tym linkiem.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

povver | 27.01.2014 12:03

Buffon w upadkach? :D eee tam :D

piła | 27.01.2014 12:56

Kolejka bez historii . Inter wciąż martwy na 9meczy 1 wygrana , Milan także ledwo zipie , mimo to instynkt przetrwania dał im 3 oczka , Napoli niedoceniło chievo i dostali nauczke , Juve mimo gry w 10 grało jak równy z równym z Lazio . Najgorsze jest to że Napoli wciąż daje prezenty na ich dogonienie a my sami się eliminujemy z LM i nawet już o niej nie myśle bo to sensu niema , fiore też zaprzepaściło szanse na dojście do 1 oczka  . Serie A wygra Juve , bez jakichkolwiek problemów , Roma będzie blisko ale nie da rady .

Grand2014 | 27.01.2014 20:06

Livorno - Sassuolo nikogo nie interesowało? O przepraszam, mnie interesowało bardzo bo postawiłem na Livorno 180 zł i wygrałem 450 :) To był dobry typ, choć sam byłem zaskoczony jak szybko się rozstrzygnął ten mecz. Pozdro dla typerów :)



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
11.07 23:37