REKLAMA
REKLAMA

Moratti: Eto'o? Zobaczymy

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Sky Sports  |  27.08.2013 10:21
Kwestia powrotu Samuela Eto'o do Interu Mediolan to w tej chwili najgorętsza informacja transferowa we Włoszech. Zapał kibiców studzi jednak właściciel klubu, Massimo Moratti, który niechętnie podchodzi do tematu ewentualnych negocjacji z kameruńskim napastnikiem.

Głównym faworytem wyścigu o zawodnika Anży Machaczkała wydaje się być Chelsea Londyn. Przypomnijmy, że przyczyną spodziewanej przeprowadzki Eto’o są problemy finansowe rosyjskiego klubu.

Największymi orędownikami ponownego sprowadzenia reprezentanta Kamerunu są kibice Nerazzurri. Moratti nie wyklucza definitywnie rozmów ze snajperem.

- Eto'o? Zobaczymy, co wydarzy się w przyszłym tygodniu – powiedział tajemniczo.

Głosu w tej sprawie nie chciał zabierać także trener drużyny, Walter Mazzarri. - Nie jestem osobą, która powinna mówić na ten temat. Cieszę się, że mogę trenować drużynę, którą dysponuję w tej chwili. Zobaczymy, jak zakończy się okienko transferowe.

Przy okazji Moratti zaprzeczył doniesieniom o jego rozbracie ze stanowiskiem prezydenta klubu. W ostatnich tygodniach wiele mówi się o przejęciu Interu przez indonezyjskiego biznesmena Ericka Thohira. Emiliano Moratti zapewnia, że nic jeszcze nie zostało podpisane.

- Nie lubię rozmawiać w ten sposób i w każdym razie nie wydaje mi się, żeby tak było – odpowiedział na pytanie o oczekiwaną transakcję. – Jestem wzruszony, ale to mój naturalny odruch przed pierwszym meczem Interu w sezonie. Nie osiągnęliśmy jeszcze żadnego porozumienia. Jeśli nam się to uda, to dobrze. Jeśli nie, to nic nie będzie zrobione. Moim życzeniem jest wykonywanie wszystkiego właściwie, potem zobaczymy, czy to wystarczy – skomentował właściciel Interu.

(Szymon Biegas)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

sortowanie: rosnąco | malejąco

Łukaszenko17 | 01.09.2013 17:56

Nie obraził bym się jak znów przywdziałby niebiesko-czarny trykot.



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy