REKLAMA
REKLAMA

Śląsk jak feniks, odrodził się i wygrał

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: LigaPolska.pl  |  22.02.2020 22:22
W jednym z ciekawszych spotkań 21. kolejki polskiej ekstraklasy Śląsk Wrocław pokonał 2:1 Górnik Zabrze. Drużyna ze stolicy Dolnego Ślaska awansowała tym samym na trzecie miejsce w tabeli polskiej ekstraklasy.

Spotkanie Śląska Wrocław z Górnikiem Zabrze było postrzegane jako mecz zespołów, które po tej kolejce mogą zadomowić się na podium T-Mobile Ekstraklasy. Górnik podchodził do tej rywalizacji opromieniony wygraną nad Widzewem. Tymczasem gospodarze ulegli tydzień temu niespodziewanie GKS-owi Bełchatów.

Od pierwszych minut zarysowała się delikatna przewaga podopiecznych Stanislava Levego, która jednak z minuty na minutę się zmniejszała, aż w końcu to zespół dowodzony przez Adama Nawałkę przejął inicjatywę i dyktował warunki gry. Jednak w pierwszym kwadransie najbliższy zdobycia gola był Mouloungui. Gabończyk oddał strzał z ostrego kąta, po którym udaną interwencją wyróżnił się Skorupski. Zabrzanie byli groźni głównie za sprawą Nakoulmy, który siał strach w defensywie rywali. W 24. minucie gry reprezentant Burkina Faso zamykał dośrodkowanie Magiery z lewego sektora boiska. Aczkolwiek strzegący bramki mistrza Polski, Rafał Gikiewicz, nie dał się zaskoczyć.

Na początku trzeciego kwadransa gry ładny atak przeprowadzili z kolei piłkarze Śląska. Prawą stroną boiska ruszył Sobota, który podał w kierunku Elsnera. Pomocnik wrocławian dostrzegł nadbiegającego Milę, któremu dograł. Jednak były zawodnik między innymi Austrii Wiedeń nie trafił w światło bramki.

Na gola publiczność zgromadzona na Stadionie Miejskim we Wrocławiu musiała czekać do 39. minuty. Wówczas ładnym podaniem Nakoulmę obsłużył Aleksander Kwiek, a ofensywnie usposobiony piłkarz Trójkolorowych uderzeniem z prawej nogi – podobnie jak w rundzie jesiennej – umieścił futbolówkę w bramce rywali.

Na drugą połowę meczu niezwykle zmotywowani wyszli piłkarze Śląska Wrocław, którzy byli wyraźnie podrażnieni utratą bramki w końcówce pierwszej części gry. Potwierdzeniem tego była sytuacja z 51. minuty spotkania, gdy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w kierunku bramki Górnika główkował Kaźmierczak. Jednak Śląskowi zabrakło szczęścia, bo piłka po tym uderzeniu trafiła tylko w słupek.

Aktywny od początku drugiej połowy w ofensywie zespół gospodarzy doczekał się gola w 57. minucie. Kapitalnym podaniem w kierunku nadbiegającego Sebastiana Mili popisał się Mouloungui. Natomiast kapitan wrocławian po ładnym strzale zza pola karnego nie dał żadnych szans na obronę bramkarzowi Górnika. Na tym jednak piłkarze Śląska – występujący tego popołudnia w zielonych koszulkach – nie chcieli poprzestać. Osiem minut później przed szansą na zdobycie gola dającego prowadzenie Śląskowi stanął Mouloungui. Jednak oddając strzał z około ośmiu metrów nie dał rady pokonać świetnie dysponowanego Łukasza Skorupskiego.

Zabrzanie wrócili do gry dwadzieścia minut przed końcem regulaminowego czasu. Fenomenalnym podaniem do wprowadzonego w drugiej połowie w miejsce Nakoulmy Bonina popisał się Aleksander Kwiek, lecz były zawodnik między innymi Korony Kielce i Polonii Warszawa nieznacznie się pomylił i tablica wynikowa nadal wyświetlała rezultat 1:1. W 80. minucie dążący do zgarnięcia pełnej puli piłkarze Śląska próbowali strzelić upragnionego gola. W roli głównej wystąpili Mila, który dośrodkowywał z rzutu wolnego. Strzelał Ćwielong, lecz jego uderzenie obronił bramkarz Górnika, natomiast dobitka Kokoszki nie nadaje się na szerszy komentarz.

Pięć minut po dobrej okazji Śląska gola mógł zdobyć Bonin, lecz piłka po strzale głową pomocnika Górnika przeleciała obok bramki. Że niewykorzystane sytuacje się mszczą wszyscy kibice piłki nożnej i nie tylko doskonale wiedzą. Jednak kolejne tego potwierdzenie mieliśmy podczas spotkania Śląska z Górnikiem, gdy tuż przed końcem spotkania cenne trzy punkty gospodarzom zapewnił Piotr Ćwielong. 26-letni zawodnik wykorzystał ospałość defensywy swoich rywali i strzelił swojego piątego gola w sezonie.

Śląsk Wrocław - Górnik Zabrze 2:1 (0:1)
0:1 Nakoulma 39'
1:1 Mila 57'
2:1 Ćwielong 89'

Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy