REKLAMA
REKLAMA

Lech nadal zwycięski w delegacji!

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: LigaPolska.pl  |  22.02.2020 22:22
W drugim niedzielnym spotkaniu 18. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Lech Poznań podtrzymał dobrą passę w meczach wyjazdowych i pokonał na stadionie w Zabrzu miejscowego Górnika 1:0. Jedynego gola w tej rywalizacji strzelił z rzutu karnego Hubert Wołąkiewicz, dzięki któremu poznaniacy odnieśli dziewiątą wygraną w sezonie na boisku swojego przeciwnika. Jednocześnie popularny Kolejorz ma już na swoim koncie 35 punktów i tylko dwa oczka straty do lidera, którym jest warszawska Legia.

Od pierwszych minut spotkanie rozgrywane na obiekcie przy Roosevelta przebiegało w szybkim tempie. Więcej z gry w pierwszym kwadransie mieli podopieczni Mariusza Rumaka. Jednak zawodnikom ze stolicy Wielkopolski brakowało skuteczności i precyzji przy oddawaniu strzałów.

Górnik, który na mecz z poznaniakami wyszedł z niezwykle wysokim pressingiem pierwsze poważne zagrożenie pod bramką Buricia stworzył w 21. minucie. Wówczas na strzał spoza pola karnego zdecydował się Łuczak, ale futbolówka po uderzeniu tego napastnika nieznacznie minęła lewy słupek bramki Lecha. Riposta gości miała miejsce 120 sekund później, a uderzeniem na bramkę 14-krotnych mistrzów Polski wyróżnił się Ślusarski. Strzał w wykonaniu 31-latka był jednak za słaby i żadnych problemów z obroną nie miał golkiper Trójkolorowych.

Jedenaście minut przed końcem pierwszej połowy Kolejorz miał kolejną akcję pod bramką rywali. Ponownie było to spowodowane uderzeniem zza pola karnego. Niepokój u przeciwników próbował sprokurować Tonew, ale podbitą piłkę pewnie wyłapał Łukasz Skorupski. W związku z tym pierwsza część gry zakończyła się bezbramkowym remisem.

Sześć minut po pierwszym gwizdku sędziego w drugiej połowie Górnik mógł wykorzystać błąd wykonaniu Wołąkiewicza, który zdecydowania za słabo podawał w kierunku swojego bramkarza. Starał się to wykorzystać Adam Danch, ale oddał zbyt słaby strzał i wszystko skończyło się tylko na strachu. W 52. minucie bardzo ładny atak w wykonaniu Linettego oraz Tonewa starał się wykończyć Hamalainen. Jednak uderzenie Fina fenomenalnie obronił Skorupski i wynik meczu nie uległ zmianie. Reprezentant Finlandii kolejną szansę miał w 56. minucie. Jednak piłka po strzale pomocnika przeleciała nad bramką Górnika.

Do kontrowersyjnej sytuacji doszło w 63. minucie gry. Wówczas piłka po uderzeniu Linettego trafiła w łokieć Seweryna Gancarczyka, który ewidentnie uciekał od piłki i nie chciał być w nią trafiony. Jednak w ostatecznym rozrachunku sędzia podyktował za to zagranie rzut karny dla zespołu dowodzonego przez Mariusza Rumaka, którego na gola zamienił Hubert Wołąkiewicz.

W ostatnich minutach meczu zabrzanie mieli idealną okazje na doprowadzenie do remisu. Po faulu na Bartoszu Iwanie w polu karnym Lecha sędzia podyktował „jedenastkę” dla gospodarzy. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł wicemistrz Afryki z Burkina Faso, Prejuce Nakoulma. Jednak ofensywnie usposobiony piłkarz zabrzan nie trafił czysto w futbolówkę i fatalnie spudłował, co bardzo skonsternowało publiczność zgromadzoną na stadionie Górnika. W konsekwencji ekipa z Górnego Śląska uległa Lechowi 0:1.

Górnik Zabrze - Lech Poznań 0:1 (0:0)
0:1 Wołąkiewicz (k.) 63'

Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy